Rozdział 233 Ze względu na jej sen, bądź silny

Głos Alexandra zaczął mu drżeć.

— Przepraszam… Caroline. To był błąd, że tak myślałem.

Ale nadal klęczał w tym samym miejscu, zadzierając do niej głowę; w jego oczach wciąż tliła się iskierka nadziei.

— Ale moje uczucia do ciebie są prawdziwe. Ty… naprawdę w ogóle mi nie wierzysz?

— Wierzę w to...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie