Rozdział 78 Przysługa na bieżąco

Zacisnął szczękę, na siłę wpychając na twarz wyraz wściekłości i upokorzenia. Mówił nisko, z goryczą, jakby słowa grzęzły mu w gardle.

„Bawić się w bohatera? Nie! Panie Brooks, pan to wszystko źle rozumie! Ta suka… znałem ją na studiach! Latałem za nią jak ostatni frajer, wydałem na nią każdą złotó...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie