Rozdział 93 Wróć dla Caroline

Kenna chwyciła jej dłoń i wsunęła ją pod kran, po czym szybko sięgnęła po apteczkę i owinęła skaleczenie bandażem.

„Widzisz? Daj, ja się tym zajmę. Jesteś ranna.”

„To nic. Tylko zadrapanie.” Caroline wpatrywała się w zabandażowany palec, a w jej głosie nie było ani ciepła, ani życia. „Jestem bezu...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie