Rozdział 124 PRZYGOTOWANIA

Mierelle stała tuż za drzwiami.

— O Boże, ale mnie przestraszyłaś — wyszeptałam, a ręka odruchowo powędrowała mi do piersi. Serce waliło mi głośno i niesfornie pod dłonią.

— Przepraszam, pani — powiedziała natychmiast, skłaniając głowę w lekkim ukłonie. — Nie chciałam pani wystraszyć.

Zamrugałam ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie