Rozdział 15 Odrzucony król Lycan

Perspektywa Sargisa

Wpatrywałem się w słowo na ekranie.

Banan.

Ze wszystkich rzeczy, o które mogła poprosić… Zamek miał mięsa marynowane w pradawnych ziołach, ciasta sprowadzane z Zachodnich Rubieży, nawet aksamitny krem budyniowy z miodową smoczą pitają, a ona poprosiła o banana.

Powoli uśmiech...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie