Rozdział 194 DZIĘKUJĘ

— Będzie mi was tak strasznie brakowało — wyrwało mi się nagle, słowa posypały się z ust, zanim zdążyłam je przełknąć. Śmiech załamał mi się o gulę w gardle, a usta drżały, jakby ledwo trzymały się w całości. Nie obchodziło mnie, jak głupio brzmię, musieli to wiedzieć. — Dziękuję, że przy mnie stały...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie