Rozdział 429: Łosoś atlantycki

Elizabeth złapała ją za ramię i udając złość, skarciła żartobliwie:

– Sarah, daj spokój. Nie rób im pod górkę.

Sarah puściła do niej oko.

– Przecież tylko się droczę.

Przekładając kolejne strony menu w tablecie, zapytała mimochodem:

– Michael chyba często tu wpada, co? Myślisz, że mieliby na stani...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie