Rozdział 144

Po wyjściu z kawiarni Elsie wsunęła stary notes do torebki.

Phantom cicho czekał przy krawężniku. Gdy Justin Wilson otworzył jej drzwi samochodu, zadzwonił telefon — to był Jonathan Scott.

Odebrała. Zapytał:

— Ellie, masz dziś chwilę?

— Zależy. Co jest? — odparła.

— Chcę cię przeprosić osobiście...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie