Ukryte małżeństwo: On błaga o drugą szansę

Ukryte małżeństwo: On błaga o drugą szansę

PageProfit Studio · Zakończone · 218.8k słów

901
Gorące
7.7k
Wyświetlenia
255
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Elsie Clarke spędziła trzy lata w tajnym małżeństwie i tyle samo w lodowatej, milczącej separacji. Gdy zbliżała się ich trzecia rocznica, wciąż się tego trzymała — naiwnie, jak ostatnia idiotka — wierząc, że jej miłość stopi zamarznięte serce męża.

Ale jedyne, co dostała, to telefon z jego prywatnego klubu. W słuchawce jego głos był obojętny, suchy jak wiór. „Chciałaś się ze mną zobaczyć? Weź prezerwatywę.”

W tej jednej chwili wszystko w niej pękło. Małżeństwo, którego kurczowo się trzymała, okazało się tylko pustą wydmuszką — ładną na zewnątrz, martwą w środku — i wreszcie była gotowa je puścić.

Ale kiedy tylko się odwróciła i postanowiła odejść, on ruszył za nią z nieprzytomną, desperacką zawziętością. Mężczyzna, który kiedyś jej nie zauważał, nagle nie potrafił znieść myśli, że mogłaby mu zniknąć.

Rozdział 1

„Apartament 8A, Lumeris Lounge. Weź prezerwatywę.

— Eric mówił, że codziennie dzwonisz i błagasz, żebym cię zobaczył. To twoja jedyna szansa.

— I koniecznie złap największy rozmiar.”

Elsie Clarke dopiero co weszła do swojego mieszkania po planie zdjęciowym, klucze wciąż miała w dłoni, kiedy jej telefon zawibrował. Trzymała doniczkę z rośliną, nie mogła na czas uwolnić rąk, więc odebrała na głośniku, nawet nie patrząc, kto dzwoni.

W chwili, gdy usłyszała głos Williama Hardinga, znieruchomiała. Zbladła jak ściana i przez dłuższą chwilę nie potrafiła wydusić z siebie ani słowa.

Byli w sekretnym małżeństwie od trzech lat — i przez całe te trzy lata żyli osobno.

Przez ostatnie dwa tygodnie próbowała skontaktować się z nim na wszystkie możliwe sposoby. Nie spodziewała się, że właśnie tak w końcu jej odpowie.

Nie odezwała się ani słowem.

Po drugiej stronie słychać było gwar: ludzie gadali, śmiali się.

— Serio, William, myślisz, że Elsie będzie aż tak „tania”, żeby naprawdę przynieść ci gumkę?

— Jasne, że tak! Elsie to jest, no, totalna desperatka za Williamem. Każdy w Capemoncie to wie. To viralowe nagranie, jak jakaś baba goni auto Williama i ryczy? To była ona. A już nie wspominając o tej akcji „przypadkiem go odurzyła i wpakowała się do łóżka”…

— Jak on tu będzie, to ona nie tylko przyniesie. Ona pewnie jeszcze zaproponuje, że sama nią zostanie.

William w końcu zakończył połączenie, ale te ostatnie szydercze echo dalej dzwoniło Elsie w uszach jak policzek.

Słyszała takie teksty mnóstwo razy przez te trzy lata. Myślała, że już na to znieczulica.

A jednak dłonie miała spocone, palce zacisnęła tak mocno, że telefon wżynał jej się w skórę.

Wiedziała, że William zawsze „trzymał się czysto” dla Grace Howard. Poza tamtym jednym razem z nią nie tknął żadnej innej kobiety. Ten telefon — był tylko po to, żeby ją upokorzyć.

Mimo wszystko, jeśli miała go zobaczyć, nie miała wyjścia. Jeżeli jedyną drogą było przełknięcie dumy — przełknie ją.

Apartament 8A, Lumeris Lounge.

Jedna z dziewczyn przysunęła się bliżej do Lucasa Shawa, gdy grali w karty. — To ona go naprawdę odurzyła? Aż tak ostro? To czemu pan Harding się w nią nie wkręcił? Jego żona była jakaś… zbyt zwyczajna czy co?

Lucas uniósł brew, zadzierając podbródek. — Nie wiem, czy szef ją lubi, czy nie —

— Ale brzydka? Nie, no. Jeśli Elsie nie jest ładna, to w Capemoncie nie ma już żadnych piękności. Pomyśl. Gdyby była taka „przypałowa”, to by ją następnego dnia wywalił z kraju, a nie się z nią żenił.

Dziewczyna podążyła za jego spojrzeniem do mężczyzny siedzącego w cieniu, palącego papierosa, jakby to wszystko było poniżej jego poziomu. Jej oczy zalśniły.

Słowa Lucasa przeszły bez sprzeciwu — każdy wiedział, że to prawda.

Twarz Elsie? Nawet w branży pełnej ślicznotek ona była totalnie z innej ligi.

Dziewczyna zaśmiała się, jakby żartował. „No weź, bez jaj, ona chyba nie jest ładniejsza ode mnie, co?”

Lucas uśmiechnął się ledwo zauważalnie, ale nic nie powiedział.

Kiedy zaczęła nieznacznie przesuwać krzesło w stronę mrocznego kąta, Lucas od niechcenia szarpnął ją z powrotem. „On ma oczy tylko dla Grace. Lepiej nalej mi tego wina.”

Mrugnęła, wyraźnie rozczarowana. „Grace? Czyli jednak kręci go ktoś inny.”

Ethan Howard nie potrafił się powstrzymać, gdy usłyszał imię swojej siostry. Wypalił: „Serio, nie ogarniam, jaką magię Elsie odstawiła na starego pana Hardinga. Jest tylko jakąś sierotą, przygarniętą nie wiadomo skąd, a on i tak zostawił jej cały majątek. William nie miał wyjścia — musiał się z nią ożenić.”

„Gdyby nie ona, William już byłby moim szwagrem. On i Grace byli o krok od zaręczyn.”

Im dłużej gadał, tym bardziej było w nim słychać wkurzenie.

„Powiem wam, to było nawet satysfakcjonujące. Pamiętacie, jak Elsie namierzyła Williama przez Jacka Lyonsa? Łyknęła jak pelikan bajkę, że ‘żyje sobie jak zwykły chłop na budowie’, i naprawdę poleciała go szukać. Jack nie mógł sobie odmówić zrobienia jej numeru dla Williama, więc zamknął ją na noc na opuszczonym placu. Tak się przestraszyła, że skończyła w szpitalu.”

„Ale luz — jeszcze miesiąc i William będzie miał ją całkiem z głowy. Grace czeka na ten dzień od wieków.”

Zanim te słowa na dobre wybrzmiały, rozległ się głośny huk — ktoś kopnął stolik kawowy, który z chrzęstem przejechał po podłodze.

W pokoju momentalnie zapadła martwa cisza. Wszystkie spojrzenia powędrowały w stronę źródła wybuchu.

William półleżał leniwie na kanapie w loży, podnosząc rękę, żeby zaciągnąć się papierosem.

Płomień na chwilę podkreślił ostrą linię jego szczęki i te zimne, ciemne oczy — jak głęboka woda, w której nie widać dna.

Pochylił się odrobinę, zgasił papierosa w do połowy pustej szklance, po czym parsknął cichym śmiechem. „No co, to już? Nie krępujcie się przeze mnie.”

Przez pełne dwie sekundy trwała niezręczna cisza. Wszyscy rozglądali się, próbując wyczuć, kto pierwszy się odezwie.

Wyglądało na to, że Elsie naprawdę była jak mina — samo jej imię wystarczało, żeby odpalić Williama.

Ktoś szybko spróbował załagodzić sytuację. „Dajcie spokój, ludzie, po co wyciągać Elsie i psuć atmosferę. Nie codziennie pan Harding do nas dołącza. Właśnie napisałem do Grace — będzie tu lada chwila.”

Ledwie skończył mówić, William rozplótł nogi i wyglądał, jakby już miał się zbierać.

Lucas aż się speszył.

– Grace idzie. To ty nie zostajesz?

W tej samej chwili drzwi się rozwarły.

William zerknął w tamtą stronę. Kiedy zobaczył, kto to, wyraźnie odpuścił i opadł z powrotem na kanapę.

Grace, wystrojona jak żywa księżniczka w różowej sukience, podbiegła do Williama i z rozczulającą słodyczą przyczepiła się do jego ramienia.

– William!

Ethan parsknął śmiechem, pół żartem, pół serio:

– Grace, no hej, ja tu jeszcze jestem. Czyli co, brat już się nie liczy?

Ktoś dorzucił:

– Wyfrunęła z gniazda!

– Słyszałem, że Grace chce zadebiutować, jak tylko skończy szkolenie za granicą. Idealnie się składa. Firma Williama, Central Entertainment, to ekstraklasa. A że on cię praktycznie nosi na rękach, niech cię wprowadzi na salony.

Ethan dodał z dumą:

– Podpisała wczoraj. Ledwo z samolotu zeszła i już wszystko dopięte.

Wtedy wszystkim jeszcze bardziej się udzieliło.

Grace zamrugała do Williama, cała taka zawstydzona i śliczna… tylko że jego wzrok wciąż był wbity w wejście.

Inni też odwrócili głowy.

Lucas zauważył, kto właśnie wszedł, i mrugnął nerwowo.

– Elsi… eee, cześć… pani Harding.

Grace wtrąciła się od razu:

– Jak wchodziłam, ochroniarz ją zatrzymał. Wyglądała tak biednie, że pomyślałam, że ją wprowadzę. To nie problem, prawda?

Przy Grace nikt nie miał odwagi wspominać tej żenującej gry w picie, którą przed chwilą odwalili – z wysyłaniem Elsie, żeby przyniosła prezerwatywy.

Lucas wymusił śmiech i próbował zbić temat.

– Daj spokój, to był tylko żart. Nie musiałaś naprawdę przychodzić.

Elsie nawet na niego nie spojrzała. Spokojnie odwróciła wzrok od miejsca, gdzie Grace wisiała na ramieniu Williama.

Podeszła, położyła na stole pudełko Durex i powiedziała:

– Przyniosłam to, o co prosiliście. Możemy teraz porozmawiać?

Jej twarz jak zwykle była spokojna i nie do odczytania. Tylko ona wiedziała, jak mocno ścisnęło ją w gardle – musiała przełknąć ślinę, żeby głos jej nie zadrżał.

William leniwie uniósł spojrzenie na niebieskie pudełko na stole i cicho się zaśmiał.

Ale gdy jego wzrok padł na spiętą twarz Elsie, momentalnie stężał, zimny jak lód. Kącik ust wygiął mu się w drwiący półuśmiech.

– Za małe – rzucił od niechcenia, jakby komentował pogodę. – Wróć, jak trafisz z rozmiarem.

– William – zawołała Grace z figlarną nutą, szturchając go lekko w ramię, jakby to ona tu była gospodynią. – Po co się tak czepiasz Elsie?

– Nie bierz tego do siebie, Elsie – dodała słodziutko. – William już taki jest. Zostań, posiedź z nami.

Mówiąc to, wyciągnęła rękę, żeby złapać Elsie za nadgarstek, ale Elsie odsunęła się, omijając jej dłoń.

Elsie nie odpowiedziała Grace. Patrzyła tylko na Williama. Widząc, że on milczy, przełknęła dumę.

– Pójdę kupić właściwe.

W osiedlowym sklepie.

Światło jarzeniówki padało jej prosto na zaczerwienione oczy.

Przesunęła palcami po rzędzie pudełek, aż zacisnęła szczękę i chwyciła największy rozmiar.

Kiedy wróciła do prywatnej sali, uderzył ją hałas, jak fala.

– Grace, przegrałaś. No to co będzie – całujesz faceta czy dusisz całe to alko?

Z policzkami czerwonymi od emocji Grace zerknęła na Williama i przykleiła się do niego wzrokiem, jakby nie potrafiła odwrócić oczu.

Elsie stanęła w progu. Nogi jej znieruchomiały, a wzrok automatycznie poszedł za spojrzeniem Grace.

William siedział tuż poza zasięgiem górnego światła. Nie widziała dokładnie jego wyrazu, ale gdy tylko ich oczy się spotkały, jego źrenice były lodowate i puste.

Serce ścisnęło ją tak, jakby ktoś złapał je w pięść i zacisnął. Na chwilę zapomniała oddychać.

Już miała coś powiedzieć, kiedy William nagle wstał.

Przez moment patrzyli na siebie w ciszy. Potem, bez słowa, odwrócił się do Grace, ujął jej podbródek i pochylił się, żeby ją pocałować—

Łup.

Pudełko z prezerwatywami wysunęło się z dłoni Elsie i uderzyło o podłogę głuchym, a jednocześnie ostrym dźwiękiem, rozcinając ten pocałunek jak nożem.

Jak na komendę wszystkie głowy w sali odwróciły się w jej stronę.

Wszystkie spojrzenia były teraz na niej – szydercze, ciekawe, wyczekujące. Jakby każdy czekał, aż wreszcie się rozsypie.

William powoli puścił Grace, a jego palce leniwie przesunęły się po jej talii.

Ten drobny, prawie czuły gest ukłuł Elsie w oczy jak ostrze.

– Cholera, William ma tupet. Liże się z Grace przy Elsie? Przecież oni jeszcze się nie rozwiedli, co?

– Formalnie nie. Ale bądźmy szczerzy – ona się podczepiła pod Hardingów przez starego. William nigdy jej nawet nie uznał. Każdy wie, że to „pani Harding” tylko na papierze.

– Trzy lata biegania za nim i on dalej zimny jak śledź? Ja bym dawno spakował walizki. A ona dalej trzyma się tej parodii małżeństwa.

– Został jeszcze miesiąc do końca tej trzyletniej umowy, nie? Myślisz, że William pozwoli jej teraz odejść? No jasne. Poczekajcie tylko – jak miesiąc minie, to ją z domu Hardingów wykopią na zbity pysk.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Wybrana przez Wampirze Bliźniaki

Wybrana przez Wampirze Bliźniaki

30k Wyświetlenia · Zakończone · Amarachi Gabriel
„To jest takie złe, nie powinnam tego robić, ale nie mogę ci się oprzeć, już nie!” Jęknął, przyciągając mnie natychmiast do swoich ramion.

Dotyk Luciena był zimny, a jednak płonęłam gorącym pragnieniem, pożądaniem i potrzebą.
Jego usta były tak miękkie, a on całował mnie z tą samą potrzebą, która sprawiła, że moje majtki były przemoczone.
Nagle drzwi się otworzyły i wszedł jego bliźniak, jego czerwone oczy ogarnęły scenę, gdy ja zaskoczona i pełna przyjemności westchnęłam, bo Lucien zanurzył swoje palce w mojej mokrej cipce.


Violet była przyzwyczajona do maltretowania i zdrad swojego partnera. Nie mogła nigdzie uciec, był Betą, a wszystkie jej próby ucieczki spotykały się z przemocą.
Ale potem przesadził, sprzedając ją słynnym Wampirom Bliźniakom.
Reed i Liam Knight, nieśmiertelni, przeklęci wampirzy Książęta, którzy przysięgli nigdy nie zaakceptować bratniej duszy, wygrali grę hazardową przeciwko partnerowi Violet i aby go ukarać, zażądali jedynej rzeczy, którą wilkołak powinien cenić ponad wszystko inne – swojej partnerki.
Ale zamiast się opierać, on chętnie im ją dostarcza.
Gdy tylko ją zobaczyli, obaj zakochali się w niej od pierwszego wejrzenia.
Uznali, że to musi być czary, biorąc pod uwagę tajemniczą aurę wokół niej. Nawet podejrzewali, że jej partner mógł wysłać ją z misją zniszczenia ich.
Więc zrobili z niej swoją służącą, ale przeznaczenie i los miały inny plan i Książęta Bliźniacy będą musieli głęboko przetestować swoją wolę.
Czytaj dalej, aby dowiedzieć się, jak kończy się ta historia odwróconego haremu.
Zły Alfa

Zły Alfa

168.4k Wyświetlenia · Zakończone · ALMOST PSYCHO
OSTRZEŻENIE - BARDZO, BARDZO DOJRZAŁE TREŚCI!!
ZAWIERA TEMATY EROTYCZNE I BDSM
Był bardzo zły. Patrzył na mnie, jakby chciał mnie zgwałcić albo uderzyć w twarz.

"Mogę wyjaśn- "

Przerwał mi.

"Byłaś bardzo, bardzo niegrzeczna, kiciu. Nie masz pojęcia, przez co przeszedłem."

Jego uścisk na mojej szyi się zacieśnił, dusząc mi przełyk.

"Rozbieraj się."

To słowo wyrwało mnie z szoku. "Co- "

"Licze do trzech, jeśli tego nie zrobisz, rozerwę twoje ubrania - 1."

Czy to naprawdę się dzieje?

"2."

Myślałam, że jest gejem.

"3."

Emara, 21-letnia kobieta, która przebrała się za mężczyznę, aby dostać pracę w międzynarodowej firmie.

Ale nie wiedziała...

Szef jest niesamowicie przystojny.
Nie jest człowiekiem.
Ona jest jego partnerką.
.
Co się stanie, gdy Wielki Zły Wilk spotka swoją partnerkę?
.
Jak zareaguje, gdy dowie się, że jego partnerka to mężczyzna, a nie kobieta?
.
Co się stanie, gdy prawda wyjdzie na jaw? Kto utonie? Kto wypłynie?

SEQUEL ZAWARTY W KSIĄŻCE!
Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

481.3k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)

Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)

265.3k Wyświetlenia · Zakończone · Marii Solaria
„N-nie! To nie tak!” błagałam, łzy spływały po mojej twarzy. „Nie chcę tego! Musisz mi uwierzyć, proszę!”

Jego duża ręka gwałtownie chwyciła mnie za gardło, unosząc mnie z ziemi bez wysiłku. Jego palce drżały przy każdym uścisku, zaciskając drogi oddechowe niezbędne do mojego życia.

Zakaszlałam; dusiłam się, gdy jego gniew przenikał przez moje pory i spalał mnie od środka. Ilość nienawiści, jaką Neron do mnie żywi, jest ogromna, i wiedziałam, że nie wyjdę z tego żywa.

„Jakbym miał uwierzyć morderczyni!” Głos Nerona był przenikliwy w moich uszach.

„Ja, Neron Malachi Prince, Alfa stada Księżycowego Cyrkonu, odrzucam cię, Halimo Zira Lane, jako moją partnerkę i Lunę.” Rzucił mnie na ziemię jak śmiecia, zostawiając mnie, bym łapała powietrze. Następnie podniósł coś z ziemi, przewrócił mnie i przeciął.

Przeciął przez mój Znak Stada. Nożem.

„I tym samym skazuję cię na śmierć.”


Odrzucona w swoim własnym stadzie, młoda wilkołaczyca zostaje uciszona przez miażdżący ciężar i wolę wilków, którzy chcą, by cierpiała. Po tym, jak Halima zostaje fałszywie oskarżona o morderstwo w stadzie Księżycowego Cyrkonu, jej życie rozpada się w popiół niewolnictwa, okrucieństwa i przemocy. Dopiero po odnalezieniu prawdziwej siły wilka może mieć nadzieję na ucieczkę od koszmarów przeszłości i ruszenie naprzód...

Po latach walki i leczenia, Halima, ocalała, ponownie staje w konflikcie z dawnym stadem, które kiedyś skazało ją na śmierć. Poszukuje się sojuszu między jej dawnymi oprawcami a rodziną, którą znalazła w stadzie Księżycowego Granatu. Dla kobiety, która teraz jest znana jako Kiya, idea wzrastającego pokoju tam, gdzie leży trucizna, jest mało obiecująca. Gdy narastający hałas urazy zaczyna ją przytłaczać, Kiya staje przed jednym wyborem. Aby jej ropiejące rany naprawdę się zagoiły, musi stawić czoła swojej przeszłości, zanim ta pochłonie Kiyę tak, jak pochłonęła Halimę. W rosnących cieniach ścieżka do przebaczenia zdaje się pojawiać i znikać. W końcu nie można zaprzeczyć mocy pełni księżyca - a dla Kiyi może się okazać, że wezwanie ciemności będzie równie nieustępliwe...

Ta książka jest przeznaczona dla dorosłych czytelników, ponieważ porusza wrażliwe tematy, w tym: myśli lub działania samobójcze, przemoc i traumy, które mogą wywołać silne reakcje. Prosimy o rozwagę.
————Nietykalna Księga 1 z serii Awatar Księżyca

UWAGA: To jest zbiór serii Awatar Księżyca autorstwa Marii Solarii. Zawiera Nietykalną i Niezrównoważoną, a w przyszłości będzie zawierać resztę serii. Oddzielne książki z serii są dostępne na stronie autorki. :)
Przekraczając granice (Sypiając z moimi najlepszymi przyjaciółmi)

Przekraczając granice (Sypiając z moimi najlepszymi przyjaciółmi)

201.7k Wyświetlenia · Zakończone · Nia Kas
Perspektywa Layli: Nigdy bym nie pomyślała, że mój świat wywróci się do góry nogami. Dean i Aleck, moi najlepsi przyjaciele, którzy chronili mnie od przedszkola i zawsze byli przy mnie, naprawdę byli zupełnie inni, niż ich pamiętałam. Odkąd skończyłam osiemnaście lat, wiedziałam i ukrywałam to, ukrywałam to tak dobrze, aż przestałam. Zakochanie się w swoich najlepszych przyjaciołach to coś, czego nie powinno się robić, zwłaszcza gdy są bliźniakami. Nasza przyjaźń była dobra, dopóki nie porzuciłam ich dla własnego spokoju. Zniknięcie zadziałało, jednak spontaniczne spotkanie z resztą naszych przyjaciół z uczelni sprawiło, że ujawniłam niektóre z moich sekretów. I niektóre z ich. Zostałam oskarżona przez przyjaciół i poddałam się. Nie wiedziałam, że to spotkanie było tylko pretekstem, aby wrócić do mojego życia i że grali na dłuższą metę, upewniając się, że należę tylko do nich.

Perspektywa Deana: W chwili, gdy otworzyłem drzwi i zobaczyłem ją, tak piękną, wiedziałem, że albo pójdzie po naszej myśli, albo ucieknie. Zakochaliśmy się w niej, gdy miała osiemnaście lat, ona miała siedemnaście i była poza zasięgiem, widziała nas jak braci, więc czekaliśmy. Kiedy zniknęła, pozwoliliśmy jej na to, myślała, że nie mamy pojęcia, gdzie jest, była absolutnie w błędzie. Obserwowaliśmy każdy jej ruch i wiedzieliśmy, jak sprawić, by uległa naszym życzeniom.

Perspektywa Alecka: Mała Layla stała się tak cholernie piękna, Dean i ja zdecydowaliśmy, że będzie nasza. Chodziła po wyspie nieświadoma tego, co ją czeka. Tak czy inaczej, nasza najlepsza przyjaciółka skończy pod nami w naszym łóżku i sama o to poprosi.
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

76.5k Wyświetlenia · W trakcie · regalsoul
"Moja siostra grozi, że zabierze mi partnera. A ja pozwalam jej go zatrzymać."
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.


Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."
Desperackie Pościgi Prezesa

Desperackie Pościgi Prezesa

80.9k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Jestem Layla.

Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.

Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.

Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?

Za późno.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

226k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

668.1k Wyświetlenia · W trakcie · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Jestem Luną Likana

Jestem Luną Likana

58.6k Wyświetlenia · W trakcie · Little Angelic Devil
"Słuchaj mnie! Tak bardzo, jak nie chcę cię dotykać i vice versa, jestem jedyną osobą, która może teraz zakończyć twoje cierpienie!" powiedział, gdy jedna z jego rąk wsunęła się pod moją koszulę, a ja jęknęłam, gdy chwycił jedną z moich piersi.

Miałam najdoskonalsze życie wilczycy. Mój tata, Alfa z Black Heart Pack, tak bardzo mnie rozpieszczał, mimo że byłam bez wilka. Byłam kochana i szanowana w stadzie pod jego ochroną.

Ale wszystko zmieniło się w moje osiemnaste urodziny. Zostałam oskarżona o zdradę i wygnana ze stada. Zostawiona bez niczego, prawie zostałam zgwałcona i zabita, dopóki Alfa i Beta z Crimson Blood Pack mnie nie uratowali.

Zawsze było coś w Beta Kysonie, co mnie do niego przyciągało. Okazało się, że był moim partnerem!

Okładka autorstwa @rainygraphic
Uzależniony od Niej

Uzależniony od Niej

110.3k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Przez trzy lata robiłam wszystko, aby zdobyć serce Aleksandra, tylko po to, by skończyć z nieuleczalnym rakiem i druzgocącą wiadomością, że jego pierwsza miłość wraca do domu.

Ściskając w ręku diagnozę medyczną, podpisałam papiery rozwodowe i odeszłam od życia, które budowałam przez trzy lata, zostawiając wszystko dla niego i jego prawdziwej miłości.

Ale wtedy stało się coś niespodziewanego—Aleksander porzucił swoją zimną maskę i oszalał, szukając mnie wszędzie.

Twierdził, że nigdy nie kochał nikogo poza mną...