Rozdział 43

„A co z tym gościem, którego słyszałem przez telefon?”

William zapytał od niechcenia.

Elsie mrugnęła. „Z którym gościem?”

Wypuścił cichy, gardłowy chichot, a w głosie aż kapało sarkazmem. „Z tą pracowitą pszczółką, co ci cały czas bzyczy koło ucha. Serio pytasz?”

Pracowita pszczółka…?

Elsie w ko...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie