Rozdział 196

[SPOJRZENIE SAMANTHY]

Richard manipulował moim mężem.

I nigdy mu na to nie pozwolę!

"Musicie tu zostać i nigdzie się nie ruszać, dopóki wam nie pozwolę, rozumiecie?!" szepnęłam delikatnie do moich dzieci, trzymając je za ramiona, aby skupiły się na mnie. Czułam ich drżenie, ale widziałam w ich oczac...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie