
Ukrywanie Bliźniaków Alfy: Jego Bezwilcza Luna
IdeaInk Six Cats · W trakcie · 323.1k słów
Wstęp
Rozdział 1
Punkt widzenia Samanthy
„Cholera, jesteś cholernie ciasna, Samantha,” wymamrotał Dominic, pchając swojego członka głębiej. Złapałam jego ramiona, ból przeszył mnie, gdy kontynuował, wyglądał skupiony, ale oderwany.
Spojrzałam na niego, próbując dostrzec coś, cokolwiek, co sprawiłoby, że to poczułoby się prawdziwe, jak coś więcej niż małżeńska obowiązek. Jego ostra szczęka, ciemny zarost, który ją pokrywał, jego głębokie, niemal niebezpieczne oczy. Miał opaloną skórę i długie, grube rzęsy, które otaczały te intensywne oczy, twarz, która mogła przyciągnąć każdego bez słowa. Był wszystkim, czego mogła chcieć każda wilczyca, w tym ja, i on o tym wiedział.
To był mężczyzna, którego kochałam od lat, Alfa, którego wszyscy podziwiali, ten, który sprawiał, że każda dziewczyna w stadzie patrzyła na niego z mieszanką podziwu i tęsknoty, pragnąc jego uwagi, jego dotyku i wszystkiego, co z nim związane. A teraz, tutaj był - mój mąż. Powinnam czuć się jak najszczęśliwsza kobieta na świecie. Ale z każdym pchnięciem było boleśnie jasne, że dla niego byłam tylko kimś do wykorzystania, zabawką do zabawy, gdy tylko potrzebował.
Nie patrzył na mnie jak mężczyzna patrzy na swoją partnerkę, nie z ciepłem, nie z miłością. Dla niego byłam tylko przedmiotem do zabawy. Jego ruchy były szorstkie, pozbawione jakiejkolwiek prawdziwej więzi. Trzymał moje biodra mocno, ale nie było w jego dotyku żadnej czułości - tylko uporczywe pchnięcia i wycofania, to nie było intymne.
Chciałam mu powiedzieć, że to mój pierwszy raz, ale zanim zdążyłam cokolwiek powiedzieć, pchnął mocniej, wypełniając mnie nagłym naciskiem, który sprawił, że z trudem złapałam oddech. Przygryzłam wargę, by stłumić krzyk, łzy napływały mi do oczu. Nie zatrzymał się ani nie zauważył. A jeśli zauważył, to nie obchodziło go to.
To miało być wszystko, o czym kiedykolwiek marzyłam, a przez lata pragnęłam go, każda część mnie pragnęła życia z nim, wierząc, że pewnego dnia mnie zobaczy. Naprawdę mnie zobaczy... i pokocha.
Ale teraz wszystko, co mogłam czuć, to pusta przestrzeń między nami, zimne spojrzenie mimo ciepła jego ciała, oderwany wzrok mimo tego, jak blisko byliśmy, dystans, który wydawał się nas oddzielać mimo tego, że byliśmy skóra do skóry. Przygryzłam wargę, by powstrzymać łzy, odmawiając pokazania mu, jak bardzo mnie to rozdziera. Pochylił się, jego ciemne włosy opadały na czoło, wystarczająco blisko, bym mogła wyczuć słaby zapach cedru i dymu, który przylgnął do jego skóry - zapach, który kiedyś wypełniał moje fantazje, ale teraz tylko przypominał mi, jak nieosiągalny był.
Widzę go jako moje wszystko, a on patrzył na mnie, jakbym była niczym, a ten akt, jakby wykonywał jakiś nieunikniony obowiązek. Jednak dla mnie to było więcej niż tylko obowiązek.
„Zrelaksuj się, tego chciałaś,” wyszeptał mi do ucha, niemal niecierpliwie, jego ręce przytrzymywały moje biodra, stabilizując, gdy rozciągał moją cipkę, rozdzierając błonę dziewiczą, gdy pchał głębiej.
Ruchy Dominica przyspieszyły, każde pchnięcie przybliżało mnie do krawędzi, miejsca, gdzie ból i pragnienie zlewały się w jedno. Jego usta musnęły moją szyję, a ja pomyślałam, miałam nadzieję, że na chwilę może mnie oznaczy, że może mnie uzna za swoją. Ale zamiast tego, odsunął się, jego usta wykrzywiły się w uśmieszku, gdy patrzył, jak się wiję pod nim.
„Spójrz na siebie, taka dziwka,” wymamrotał z pogardą. „Tego chciałaś, prawda? Być tak używana?” pchnął z drwiącym tonem.
„Nie,” wyszeptałam, mój głos ledwo słyszalny, złapany między wstydem a upokarzającą przyjemnością, którą mnie zmuszał odczuwać.
Zacisnął uchwyt, pchając jeszcze mocniej. „Nie kłam. Chciałaś tego małżeństwa. Chciałaś mnie.” Jego oczy wwiercały się w moje, wyzywając, prowokując mnie do zaprzeczenia.
„Dominic,” błagałam, czując narastające napięcie w moim wnętrzu. Zacisnęłam się wokół jego członka, gdy mnie nieustannie walił, „cholera,” jęknął, trzymając moje biodra tak mocno, że zostawił siniaki.
Napięcie wciąż narastało we mnie, potrzebując uwolnienia, a jednak nie mogłam wspiąć się na szczyt bez niego, który drażnił mnie każdym twardym pchnięciem i wycofaniem, odmawiając mi uwolnienia, którego pragnęłam.
Pocierając palcami moją łechtaczkę, wysłał mnie w kolejny szalony wir, szczypał i kręcił, a moje plecy wyginały się, pragnąc większego nacisku, gdy wciąż wypełniał mnie swoim członkiem, „Nie przestawaj,” jęknęłam.
Wstyd palił mnie, ale doznania przytłaczały wszystko inne. Byłam złapana w jego czar, uwięziona między własnymi pragnieniami a bezradną miłością do mężczyzny, który widział we mnie przedmiot.
„Tak. Ach!” poruszyłam biodrami, wychodząc naprzeciw jego pchnięciom, zamykając oczy, pijana odczuciami, które paliły moje ciało, popychając mnie na krawędź. Szok elektryczności przepływający przeze mnie za każdym razem, gdy celowo uderzał w mój punkt G w twardszy, ale bardziej przyjemny sposób, był nie do zniesienia, balansując mnie na skraju załamania.
„Chcesz więcej, co?” drażnił się, złośliwy uśmiech rozciągnął się na jego twarzy, gdy patrzył, jak wiję się pod nim. „Powiedz mi, jak bardzo tego chcesz, Samantha.”
„Nie,” jęknęłam, łapiąc oddech, gdy nasze ciała kołysały się przy każdym jego pchnięciu.
„Kłamczucha.” Uderzył mocniej, a ja krzyknęłam. „Twoja ciasna cipka dusi mojego kutasa, Samantha. Kłam, odważ się,” zagroził, zatrzymując się, odmawiając mi tego, czego potrzebowałam.
„Chcę cię,” wyszeptałam, czując, jak policzki mi płoną. „Potrzebuję cię.”
„Błagaj,” rozkazał, zatrzymując się, jego oddech ciężki na mojej skórze. „Błagaj o to, Samantha. Pokaż mi, jak bardzo tego chcesz.”
„Proszę…” wyszeptałam, głos chrapliwy, pokonany.
„Proszę co?” Drażnił się, oczy zwężone, delektując się każdą chwilą mojej uległości.
„Proszę, Dominic… Potrzebuję cię.”
Ciemna satysfakcja rozświetliła jego oczy, gdy wznowił rytm, mocniej, szybciej, każde pchnięcie wprawiało mnie w wir, którego się bałam i pragnęłam. Ściskałam pościel, moje ciało wyginało się ku niemu, gdy wypełniał mnie całkowicie.
„Boże, jesteś niesamowita,” jęknął, jego dłonie wędrowały po moim ciele. Czułam, jak jego palce wbijają się w moje uda, trzymając mnie w miejscu, gdy wchodził głębiej, mocniej, obejmując mnie w sposób, o którym tylko fantazjowałam.
„Nie przestawaj,” wydyszałam, mój oddech przyspieszał z każdym mocnym pchnięciem.
Sposób, w jaki to powiedział, sprawił, że moje serce biło szybciej, a moje wnętrze pulsowało, wyczuwając nadchodzące uwolnienie. Napięcie ciasno się skręcało, każde pchnięcie przybliżało mnie do tej krawędzi.
„Tak jest,” zachęcał, stękając, gdy gonił własny szczyt. „Chcę zobaczyć, jak się dla mnie rozpadniesz.” Uderzył mocniej, a ja poczułam tę przytłaczającą falę, która mnie pochłaniała.
„O Boże, ja—” Napięcie we mnie rosło, skręcało się coraz mocniej, aż nie mogłam już dłużej wytrzymać. Z jednym ostatnim, brutalnym pchnięciem, popchnął mnie za krawędź, a ja rozpadłam się, przyjemność wstrząsała moim ciałem falami, które odbierały mi oddech.
Wszedł we mnie jeszcze raz, mocniej, bardziej desperacko, jeżdżąc na moim orgazmie, wypełniając mnie całkowicie, gdy traciłam się w tym uczuciu.
„Kurwa,” jęknął, jego ciało naprężyło się, gdy uwolnił się we mnie, tryskając, wypełniając moją cipkę.
Pozostałam nieruchoma, drżąc od fal poorgazmicznych, on się odsunął, pozostawiając mnie zimną i odsłoniętą. Patrzyłam, jak się podnosi, sięgając po swoje ubrania z obojętnością, która bolała jak policzek.
Ledwo na mnie spojrzał, jakby już mnie zapomniał.
„Dokąd idziesz?” zdołałam zapytać.
„Nie myśl za dużo,” odpowiedział, zakładając koszulę. „To tylko seks, nic więcej.”
„Ale… nie oznaczyłeś mnie,” wyjąkałam, uderzenie tego uświadomienia trafiło mnie jak cios w żołądek. Moje serce zatonęło na myśl, że mimo że oddałam mu siebie, on nadal nie mógł mnie kochać.
Zatrzymał się, patrząc na mnie z nutą irytacji. „Oznaczyć cię? Dlaczego miałbym to zrobić? To było aranżowane małżeństwo, Samantha. Nie oszukuj się, myśląc, że to coś dla mnie znaczy.”
„Dominic… jesteśmy małżeństwem,” próbowałam mu przypomnieć, desperacja wdzierała się w mój głos.
Zaśmiał się chłodno, kpiąco, obojętnie. „Małżeństwo to tylko kontrakt, Samantha. Jesteś tylko Luną bez wilka, obowiązkiem, do którego jestem zobowiązany. Nie czytaj więcej w to niż to.”
Leżąc tam sama, wspomnienia naszego ślubu zalewały moją świadomość.
Słońce wpadało przez okna pokoju dla nowożeńców, gdy stałam przed lustrem w mojej sukni ślubnej. Lena, moja przyszła teściowa, weszła i westchnęła. „Och, Samantha, wyglądasz absolutnie oszałamiająco!”
„Gdyby tylko twoja matka mogła cię zobaczyć w tej sukni,” powiedziała, jej głos brzmiał smutno.
Wymusiłam uśmiech. „Uwielbiałaby ją. Ale mam szczęście, że mam ciebie, Lena. Byłaś dla mnie jak matka.”
Lena promieniała, duma błyszczała przez jej łzy. „Będziesz piękną Luną. Dominic ma wielkie szczęście, że ma ciebie.”
W tym momencie drzwi otworzyły się gwałtownie, a Dominic wszedł do środka. Gdy tylko mnie zobaczył, jego wyraz twarzy się zmienił. „Co to za przedstawienie? Luna bez wilka w eleganckiej sukni? Jakie to urocze,” drwił.
Lena stanęła między nami, gromiąc go wzrokiem. „Dominic, wystarczy. Samantha będzie twoją żoną. Nie potrzebuje wilka, żeby być Luną.”
„Naprawdę?” prychnął. „Myślisz, że to wystarczy? To jest śmieszne.”
Oczy Leny zwęziły się. „Uważa się, że to pech, gdy panna młoda i pan młody widzą się przed ślubem. Musisz wyjść.”
„Pech?” Dominic zaśmiał się. „Co to ma za znaczenie? I tak mam pecha, że poślubiam Samanthę.”
Jego słowa bolały. Przełknęłam ślinę, starając się nie płakać. Miałam nadzieję na jego życzliwość tego dnia, ale zamiast tego zaserwował mi pogardę.
„Wyjdź, Dominic,” powiedziała stanowczo Lena. „Pozwól jej mieć tę chwilę. Idź, znajdź sobie zajęcie.”
Dominic spojrzał gniewnie, ale w końcu wzruszył ramionami, odwracając się do wyjścia. „Cokolwiek. Nie oszukuj się, myśląc, że kiedykolwiek będę odgrywał rolę troskliwego męża. Jesteś tylko Luną bez wilka, którą można wykorzystać.”
Ostatnie Rozdziały
#269 Rozdział 269
Ostatnia Aktualizacja: 3/10/2026#268 Rozdział 268
Ostatnia Aktualizacja: 3/10/2026#267 Rozdział 267
Ostatnia Aktualizacja: 3/10/2026#266 Rozdział 266
Ostatnia Aktualizacja: 3/10/2026#265 Rozdział 265
Ostatnia Aktualizacja: 3/10/2026#264 Rozdział 264
Ostatnia Aktualizacja: 3/10/2026#263 Rozdział 263
Ostatnia Aktualizacja: 3/10/2026#262 Rozdział 262
Ostatnia Aktualizacja: 3/10/2026#261 Rozdział 261
Ostatnia Aktualizacja: 3/10/2026#260 Rozdział 260
Ostatnia Aktualizacja: 3/10/2026
Może Ci się spodobać 😍
Zawsze wokół Czterech
Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.
Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.
Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.
Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.
To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.
Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.
(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
Dziewczyna, którą miliarder stracił
Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.
Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.
A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.
Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.
Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.
Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.
Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.
Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem
To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.
Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Miłość mojego oprawcy
Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Polowanie Alfy
Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.
Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Jej Zakazane Fantazje
"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.
"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.
Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.
"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."
Tylko dla dorosłych (18+)
To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.
To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.
"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:
Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.
Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.
Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.
Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.
Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.
I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...
Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Zemsta Opuszczonej Luny
– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.
– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.
– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…
Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.
Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.
Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.
Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.












