Rozdział 267

[SAMANTHA – Z punktu widzenia]

Byłam tak zdezorientowana swoimi działaniami, patrząc na zszokowaną twarz Dominika.

Devon patrzył na mnie z niepokojem, zastanawiając się, co się ze mną stało. Nie miałam odwagi wyjaśnić, więc niezręcznie odsunęłam się od ramion mojego męża.

Objęłam się tylko, odwrócił...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie