Rozdział 551

"Idę do łazienki," mruknęła do siebie Phoenix, świadoma, że pewnie wygląda jak siedem nieszczęść. "Rób, co chcesz. Spotykaj się z kim chcesz. To koniec."

W łazience Phoenix ochlapała twarz wodą, wzięła głęboki oddech, a gdy wychodziła, zauważyła Tony'ego opierającego się o ścianę.

Stał tam, całkow...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie