Rozdział 35 Gra w Dirty

THEODORE

Cała ta sytuacja była dla mnie… zabawna.

Tak. Być może to było właściwe słowo.

Wiedziałem, czego się spodziewać, kiedy zacząłem wyciągać przysługi u kilku znajomych z branży, żeby doprowadzić do wpisania Alice Rhodes na czarną listę. A tam, gdzie nie miałem żadnych wpływów, bez trudu kaz...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie