Ups! Wysłałam mojemu szefowi seksta w Sylwestra

Ups! Wysłałam mojemu szefowi seksta w Sylwestra

Bella Silva · Zakończone · 182.7k słów

1.2k
Gorące
5.8k
Wyświetlenia
222
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

— Możesz tu stać i zaprzeczać, ile tylko chcesz — powiedział ochryple tuż przy moim uchu. — Ale ja wiem, jak bardzo byłaś mokra tamtej nocy. Twoja ciasna, mała cipka? Wołała moje imię, kochanie.

— Jesteś chory! Nigdy cię nie chciałam! — wysyczałam przez zęby, nienawidząc tego, jak słabo zabrzmiał mój głos. Nienawidząc tego, że moje ramiona nagle nie miały siły, by go odepchnąć.

I tego, że jakaś część mnie naprawdę go pragnęła, mimo wszystko.

— Zaprzeczaj dalej — mruknął, a jego spojrzenie pociemniało. — To tylko sprawia, że mam jeszcze większą ochotę pochylić cię nad moim biurkiem i wyruchać z ciebie ten pysk.


Kiedy asystentka zarządu Alice Rhodes wysłała swojemu aroganckiemu i nieznośnemu szefowi, Theodore’owi Linden-Hawthorne’owi, seksualną wiadomość podczas firmowej imprezy noworocznej, jej życie całkowicie stanęło na głowie.

Straciła wszystko: narzeczonego, rodzinę i najlepszą przyjaciółkę — a to wszystko przez jedną żenującą pomyłkę. Jakby tego było mało, Theodore zdawał się niezdolny trzymać się od niej z daleka, a Alice z przerażeniem uświadomiła sobie, że to uczucie powoli zaczyna działać w obie strony.

Ale to przyciąganie miało swoją cenę. Alice i Theodore pochodzili z dwóch zupełnie różnych światów. Ich fascynacja była zakazana i potępiana przez wszystkich wokół. Czy ich miłość przetrwa mściwych byłych partnerów, soczyste skandale, ukryte sekrety i nieoczekiwane niespodzianki?

Rozdział 1

ALICE

Przed tym absolutnie okropnym, gównianym, beznadziejnym dniem miałam wszystko.

Przystojnego i kochającego narzeczonego. Najlepszą przyjaciółkę, którą znałam całe życie i która zrobiłaby dla mnie wszystko. Świetne stanowisko w jednej z najlepszych firm w kraju. Wspierającą rodzinę, która trzymała się przy mnie bez względu na wszystko.

A teraz? To wszystko się skończyło.

Wszystko zaczęło się od imprezy sylwestrowej, którą nasza firma, Hawthorne Group, organizowała w Sylwestra. To było wydarzenie, na które w ogóle nie powinnam była iść, ale moja najlepsza przyjaciółka, Emma Barkley, która pracowała w tej samej firmie co ja i tak naprawdę zorganizowała to wszystko, przekonała mnie, żebym do niej dołączyła.

Wciąż pamiętałam jej błagania na kilka dni przed imprezą. „No weź, Alice! Będzie super!”

„Nie, nie sądzę, żeby to w ogóle było super” — sprzeciwiłam się, krzyżując ręce na piersi. — „Co niby ma być fajnego w spędzaniu Sylwestra w firmowym klimacie? To ma być nasza przerwa od pracy!”

Złożyła dłonie jak do modlitwy i zatrzepotała rzęsami. „No tak, ale nie lecisz do Maryland, żeby zobaczyć się z rodziną, a Benjamin wciąż jest za granicą. Co innego masz w planach?”

„Mogę dosłownie zostać w domu, Ems. Nie muszę nigdzie wychodzić w Sylwestra”.

Zostanie w domu byłoby dla mnie o wiele lepszą opcją. Spędzanie niepotrzebnego, niepłatnego czasu blisko mojego szefa, Theodore’a Linden-Hawthorne’a, przyprawiało mnie o ciarki. Żałuję, że nie posłuchałam tego instynktu.

Nie byłabym teraz tam, gdzie jestem, gdybym go posłuchała.

Mój szef był przysłowiowym wrzodem na tyłku — i mówię to z możliwie największym brakiem szacunku. Kiedyś pracowałam dla jego ojca, to znaczy dla Theodore’a Hawthorne’a seniora, i był najmilszym człowiekiem na świecie. W ciągu roku awansował mnie z młodszej asystentki na asystentkę zarządu i teraz zarabiałam więcej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wymarzyć.

Ale pan Hawthorne zmarł sześć miesięcy temu, a jego najstarszy syn, Theodore Linden-Hawthorne, przejął firmę.

I od tamtej pory żyłam w piekle na ziemi.

Emma chciała, żebym spędzała dodatkowy czas w towarzystwie tego diabła?

A skąd. Nie. Nie ma mowy, do cholery.

„No tak, ale twoja najlepsza przyjaciółka na całym świecie prosi cię, żebyś przyszła z nią, żeby nie musiała sama stawić czoła imprezie, którą organizuje” — oznajmiła, ujmując moją dłoń i ściskając mocno. — „Och, proszę, Alice. Zrobisz to dla mnie? Proszę. To jedyna rzecz, o którą kiedykolwiek cię poproszę!”

Uległam dwa dni przed imprezą. Emma prosiła tak ładnie, a poza tym mogłam to zrobić dla najlepszej przyjaciółki.

To właśnie powtarzałam sobie nawet wtedy, gdy przechodziłam przez drzwi sali, ubrana w białą sukienkę do kolan, z rozkloszowanym dołem i dekoltem halter.

Dobry wybór jak na taką profesjonalną okazję.

Włosy miałam upięte, a w uszach diamentowe kolczyki, które mój narzeczony, Benjamin, podarował mi na Boże Narodzenie — wtedy widzieliśmy się ostatnio. Zobaczyłam Emmę po drugiej stronie sali; pomachała do mnie. Ruszyłam w jej stronę, patrząc tylko na jej twarz, ale ktoś wszedł mi prosto przed oczy, zasłaniając mi widok.

Oczywiście był to sam diabeł.

Theodore Linden-Hawthorne. Ubrany w biały garnitur Armaniego, który pewnie kosztował fortunę. Ciemne włosy miał zaczesane do tyłu, a wyraz jego wyrzeźbionej twarzy był tak ostry, że mógłby ciąć szkło.

Obrzucił mnie spojrzeniem od góry do dołu, przez które poczułam się nie na miejscu, choć wiedziałam, że wyglądam zabójczo, i musiałam się uśmiechnąć oraz przywitać z nim uprzejmie. „Panie Linden-Hawthorne”.

„Panno Rhodes” — powiedział swoim zwyczajowym, oschłym tonem, po czym jego lodowate, niebieskie oczy znów wróciły na moją twarz. — „Widzę, że jednak pani przyszła”.

To stwierdzenie sprawiło, że zamarłam, więc szybko dodał: „To nie egzamin, panno Rhodes. To była tylko obserwacja. Pani nazwiska nie było na ostatecznej liście zaproszeń, którą otrzymałem”.

„Ja… tak. Zdecydowałam się przyjść w ostatniej chwili”.

„W ostatniej chwili” — powtórzył. — „Jakby to był dodatek po namyśle”.

Zauważyłam kieliszek szampana w jego dłoni i zaczęłam się zastanawiać, czy przypadkiem nie jest pijany, bo dlaczego w ogóle mówi do mnie w ten sposób?

„Zdaje sobie pani sprawę, że wielu ludzi dałoby się zabić, żeby znaleźć się na tej liście?” — ciągnął, po czym upił łyk szampana. — „A dla pani to był pomysł do wyrzucenia. Jakże… stosowne.”

Zacisnęłam mocniej palce na kopertówce. Emma obserwowała z pewnej odległości, z lekko rozszerzonymi oczami.

– Nie jestem pewna, co pan ma na myśli, proszę pana.

– To, co mam na myśli – powiedział, po czym zrobił krok w moją stronę – to że wyglądasz, jakbyś wolała być gdzie indziej, a to nie jest dobry wizerunek dla firmy. Chcę widzieć uśmiech na tej twarzy, panno Rhodes. Zrozumiano?

Wpatrywałam się w niego w odpowiedzi, zastanawiając się, czy nie postradałam zmysłów. Przełknął resztę drinka, a potem natychmiast się ode mnie odwrócił. Ruszyłam w stronę Emmy, która od razu zapytała:

– Eee… o co mu chodziło?

– Odwaliło mu – wyrzuciłam z siebie, zanim obejrzałam się przez ramię.

Oczywiście patrzył na mnie, choć stał pośród dużej grupy ludzi. Wykonał rękami gest, żebym się uśmiechnęła, a ja gwałtownie odwróciłam wzrok, bo nie ufałam sobie, że zdołam zachować kamienną twarz.

– Widzisz? Jego marzeniem jest znaleźć pretekst, żeby mnie zwolnić! Nie wiem, czy to w ogóle taki dobry pomysł, Emma. Może ja po prostu…

Szybko chwyciła mnie za ramię.

– Nie! Oczywiście, że nie. Musisz postawić na swoim, Alice! Nie możesz pozwolić mu wejść sobie na głowę. Pamiętasz, jak ciężko walczyłaś o to stanowisko. Zasługujesz, żeby tu być, dlatego jeszcze cię nie zwolnił. Wie, że jesteś najlepszą asystentką zarządu w całym kraju!

– Nie wiem, Emma – westchnęłam. – Ja po prostu… nie wiem.

Pogładziła mnie po ramieniu i wbiła we mnie uważne spojrzenie.

– Będzie dobrze. Wiem, czemu jesteś zdenerwowana. Tęsknisz za Benjaminem, prawda?

Uśmiechnęłam się na jej słowa, spychając interakcję z szefem na sam tył głowy.

– Tak. Tęsknię. Naprawdę mi go brakuje.

Nie było go już od około tygodnia i miał wrócić w pierwszym tygodniu stycznia. Ale odkąd jesteśmy razem od dwóch lat, nigdy nie byliśmy z dala od siebie tak długo.

– Napijesz się? – zapytała Emma, mrugając i chwytając mnie za rękę. – Bo ja na pewno potrzebuję.

– Nie – powiedziałam szybko, wbijając obcasy w marmurową posadzkę lobby biurowca. – Nie sądzę, żeby to był dobry pomysł.

– Dlaczego? Wszyscy piją. Wyluzuj.

Pić, będąc w tym samym pomieszczeniu co pan Linden-Hawthorne? Nie, dziękuję. Tyle że Emma mnie nie słuchała. Nigdy nie słuchała. Zaciągnęła mnie do długiego stołu w rogu, gdzie stał rząd napełnionych kieliszków szampana, i podała mi jeden.

– Tylko jeden. Proszę. Daj, wezmę to od ciebie. – Zabrała mi kopertówkę i zmusiła, żebym trzymała kieliszek obiema rękami. – Spokojnie. Łyk. No właśnie. Tylko jeden drink. Tyle ci potrzeba, żeby… o, dobry wieczór, panie Landon!

Przemknęła obok mnie, żeby przywitać dyrektora operacyjnego firmy, a ja skupiłam się na tym, by wziąć kolejny łyk musującego szampana. Podniosłam wzrok i nagle zobaczyłam pana Linden-Hawthorne’a, który patrzył prosto na mnie, i na moment znieruchomiałam, niepewna, co mam zrobić. Za plecami słyszałam, jak Emma rozmawia z naszym COO, a z jakiegoś powodu nie potrafiłam oderwać oczu od mojego doprowadzającego mnie do szału szefa.

Może chciałam mu pokazać, że mnie nie onieśmiela. A może po prostu chciałam, żeby dobrze przyjrzał się mojej twarzy i zobaczył, że się nie uśmiecham.

Emma wróciła do mnie i podała mi kopertówkę.

– Przepraszam. Nie zauważyłam, że ją mam.

– Nic nie szkodzi – zapewniłam, odbierając ją.

– Czułam, jak wibruje ci telefon. Chyba dostałaś SMS-a czy coś. – Mrugnęła. – Może od Benjamina.

– Tak. Może.

– Powinnaś mu wysłać selfie – zaproponowała, sięgając po kieliszek szampana dla siebie. – Niech zobaczy, jak świetnie wyglądasz. Wiesz, o co mi chodzi.

Uśmiechnęłam się pod nosem, doskonale wiedząc, co ma na myśli, i poszłam do łazienki.

Zamknęłam się w kabinie; po kieliszku szampana czułam się o wiele lepiej. Zrobiłam selfie, unosząc telefon. Potem uniosłam rąbek sukienki, odsunęłam koronkowe majtki na bok i wystawiłam język, po czym wysłałam mu zdjęcia SMS-em. Wysłałam też wiadomość:

Wiem, że umierasz z tęsknoty za odrobiną tego. xo

To powinno wynagrodzić nam tę odległość.

Zadowolona wyszłam z łazienki, czując się znacznie lepiej. Złapałam kontakt wzrokowy z Emmą, a ona skinęła na mnie, żebym podeszła.

Przydałby mi się kolejny kieliszek szampana – zdecydowałam, idąc w jej stronę, już w lepszym nastroju.

Co złego mogłoby się stać?

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

840.5k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Adoptowany Grzech

Adoptowany Grzech

245.8k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
!!!UWAGA. TO DRAMAT OSADZONY W ŚRODOWISKU STUDENCKIM, ALE PAMIĘTAJ, ŻE WSZYSTKIE MOJE HISTORIE SĄ ODROBINĘ MROCZNE, A POSTACI BYWAJĄ CZASEM MORALNIE DWUZNACZNE. CZYTAJ DALEJ, JEŚLI MASZ OCHOTĘ NA COŚ GORĄCEGO, ALE TEŻ SŁODKIEGO!!! Dostanie się na jeden z najbardziej prestiżowych uniwersytetów w kraju to spełnienie marzeń, zwłaszcza że mój przyszywany brat już tam jest i jest wschodzącą gwiazdą futbolu.
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Syreny Mafii

Syreny Mafii

20.6k Wyświetlenia · Zakończone · black rose
„Jak to się nazywa, kiedy robię to?” zapytał Nixxon, przyciskając swoje usta do ust Vernona.

Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.

„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.

„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.


Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.

Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.

Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?

Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.

Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.

A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

537.5k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Dziewczyna, którą miliarder stracił

Dziewczyna, którą miliarder stracił

419.8k Wyświetlenia · W trakcie · sirenbeauty
Wybrał władzę zamiast niej. Teraz zaryzykuje wszystko, by ją odzyskać.

Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.

Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.

A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.

Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.

Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.

Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.

Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.

Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Omegi z Haven

Omegi z Haven

16.3k Wyświetlenia · Zakończone · G O A
Centrum Haven dla Omeg. Miejsce, gdzie Omegi mogą być chronione, aż osiągną pełną dojrzałość i znajdą idealną watahę.

Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...

To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.

Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.

Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.

Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.

(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Zemsta Opuszczonej Luny

Zemsta Opuszczonej Luny

328.2k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
– Jakie to troskliwe.

– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.

– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.

– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…

Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.

Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.

Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.

Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

544.9k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

759.2k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Związana Kontraktem z Alfą

Związana Kontraktem z Alfą

933.4k Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Moje idealne życie rozpadło się w jednym uderzeniu serca.
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Śmierć przez Oddychanie

Śmierć przez Oddychanie

11.2k Wyświetlenia · Zakończone · arianniahrain
Gdy śmiercionośny wirus zniszczył cywilizację, z ruin powstał nowy świat — świat rządzony przez Alfów.

Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.

Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.

Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.

W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.

Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.

To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.

Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?

A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?

To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.

Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.