Rozdział 160

W samochodzie panowała cicha cisza, przerywana jedynie niskim brzęczeniem silnika i okazjonalnym szumem wiatru za oknami.

Gilbert wydawał się skupiony na prowadzeniu, ale jego kostki zbielały od zaciskania na kierownicy, czego sam nie zauważył.

Niedbale poprawił lusterko wsteczne, widząc zmęczony ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie