Uwodzenie Pana Niedostępnego

Uwodzenie Pana Niedostępnego

Celine · Zakończone · 221.5k słów

493
Gorące
21.9k
Wyświetlenia
450
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Jestem Emily. Miałam wszystko—dopóki nagła śmierć mojego ojca, choroba matki i chciwi krewni, którzy ukradli naszą fortunę, nie zmieniły mojego życia. Michael pojawił się, kiedy najbardziej potrzebowałam pomocy. Przyjęłam jego ofertę, ale potem odkryłam rodzinne tajemnice i jego sekretną zaręczynę. Co teraz?

Rozdział 1

Neonowe światła pulsowały, a ogłuszająca muzyka odbijała się echem po Oak Hill Estate — najbardziej ekskluzywnym, prywatnym klubie w mieście.

Emily Harrison przeciskała się przez chaotyczny tłum, balansując tacą z drinkami i robiąc wszystko, żeby cokolwiek sprzedać.

Prawie bezwiednie pociągnęła za dół swojej krótkiej spódniczki od uniformu — nienegocjowalny element klubowego dress code’u.

Na głowie miała parę puchatych króliczych uszu.

— Taka ładna buzia i sprzedaje drinki… szkoda marnować! — prychnął pijany facet, gdy nagle wstał i zastąpił jej drogę. Jego oczy bezwstydnie przejechały po jej ciele, spojrzenie ostre i drapieżne.

Emily odwróciła się do niego twarzą, a jej niebieskozielone oczy były czyste i opanowane.

Miała mocny makijaż: delikatnie wyciągniętą kreskę na powiekach i pełne, czerwone usta. W neonowym blasku wyglądała mniej jak kelnerka, a bardziej jak piękne, niebezpieczne nocne stworzenie.

— Jeden drink kosztuje tysiąc dolarów — powiedziała równo.

Mężczyzna, Jason Lee — lokalnie znany bananowy dziedzic z funduszu powierniczego — wpatrywał się w nią z wyraźnym zaskoczeniem, ewidentnie porażony jej urodą. Przełknął ślinę, a w oczach mignął mu zachwyt. — Serio?

Jego kumple zaczęli go podjudzać, gwiżdżąc i rechocząc.

— Kto by pomyślał, że wielka panna Harrison skończy na sprzedawaniu drinków? Jakby ludzie to usłyszeli, pomyśleliby, że to jakiś żart!

— Jason, dziś trafiłeś szóstkę w totka! Nie wypuść takiej złotej okazji z rąk!

Jason wyciągnął z kieszeni kartę kredytową, trzasnął nią o stół i rozłożył ramiona z teatralnym rozmachem. — Za każdego drinka, którego dziś wypijesz, przeleję ci tę kwotę. W jedną noc możesz mieć tyle, co miesięczna wypłata!

Emily skinęła stanowczo głową. — Stoi.

Odstawiła tacę i podeszła do stolika Jasona. Tacy bogaci playboye żyli dla takich dreszczyków. Stół był zawalony drogimi butelkami i szklankami pełnymi mocnego alkoholu.

Emily chwyciła kieliszek i opróżniła go jednym haustem.

Mocny alkohol przypalił jej gardło i żołądek.

Łzy natychmiast napłynęły jej do oczu, ale zdusiła w sobie odruch wymiotny, wbijając paznokcie w dłoń. Potem złapała drugi kieliszek i wypiła go równie szybko.

Potrzebowała tych pieniędzy.

Gwizdy z loży VIP zrobiły się głośniejsze, gdy Jason patrzył na nią z wyczekującą ekscytacją.

Emily zignorowała ich i wypiła dziesięć shotów pod rząd. Przygryzła wnętrze języka, wykorzystując ból, żeby utrzymać się przytomną mimo narastających zawrotów głowy, po czym wyciągnęła smukłą dłoń.

— Dziesięć tysięcy dolarów. Kiedy dostanę kasę?

Jason wstał z loży, niespiesznie, kołysząc się lekko, i podszedł do niej. — Po co ten pośpiech? Myślisz, że nie dotrzymam słowa? — Jego usta wygięły się w szyderczy uśmieszek. — Jedź do hotelu, to na pewno ci tam zapłacę.

Mówiąc to, wsunął dłoń w stronę talii Emily.

Emily natychmiast ją strąciła i cofnęła się o krok. Alkohol rozgrzał jej policzki, ale jej oczy pozostały zimne i czujne. — Trzymaj ręce przy sobie.

Upokorzony przy wszystkich, Jason pociemniał na twarzy.

— Jesteś tylko podrasowaną panienką na telefon — splunął. — A dalej udajesz wielką dziedziczkę rodziny Harrisonów. Myślisz, że jak będziesz grać niedostępną, to wyjdziesz na cnotkę? — Jego wzrok bezczelnie przemknął po jej ciele. — Chcesz pieniędzy, tak? To jedź ze mną do hotelu już teraz. A jak mnie zadowolisz, to może nawet dorzucę napiwek.

Nachylił się bliżej, głos miał niski i jadowity. — Odmówisz, to nie dostaniesz nic.

Emily walczyła z piekącym bólem w żołądku, uświadamiając sobie, że Jason od początku wcale nie zamierzał zapłacić jej uczciwie.

Przycisnęła dyskretnie dłoń do brzucha i powiedziała lodowatym tonem: — Wypiłam alkohol, więc jesteś mi winien pieniądze. Widziałam już wielu, co bawili się w takie numery, ale ty jako pierwszy potrafisz tak nisko upaść przy zwykłej umowie. Mam puścić w obieg, jak obrzydliwie się zachowujesz?

Jason parsknął szorstkim śmiechem, po czym wyrwał z portfela plik gotówki.

„Zegarek na moim nadgarstku mógłby kupić twoje życie, a ty śmiesz nazywać mnie skąpcem!” warknął.

W następnej sekundzie cisnął pieniędzmi prosto w jej twarz.

„Chciałaś kasy, co nie? To na podłogę i zbieraj.”

Plik banknotów uderzył ją jak policzek.

Emily zachwiała się, ale szybko złapała równowagę.

Rozejrzała się po twarzach, które z uciechą chłonęły to przedstawienie; jej karminowe usta niemal krwawiły od tego, jak mocno je przygryzła.

Ci ludzie przyszli tu, żeby się z niej pośmiać.

Kiedyś, gdy rodzina Harrisonów była na szczycie, tacy jak oni nawet nie odważyliby się do niej zbliżyć. Teraz, gdy spadła z piedestału, krążyli wokół niej jak sępy.

Jason nie przestawał jej docinać. „Co jest? Przed chwilą nie prosiłaś o pieniądze? Są twoje, jeśli je podniesiesz. Ale musisz do tego uklęknąć.”

Paznokcie Emily wbiły się głębiej w skórę dłoni. Wpatrywała się w banknoty porozrzucane po podłodze, jakby były splamione krwią.

Rozpaczliwie potrzebowała tych pieniędzy, a jednak duma, wdrukowana jej od dzieciństwa, nie pozwalała jej się ugiąć. Nawet stojąc tam, trzymała plecy idealnie prosto.

Koledzy Jasona wybuchnęli śmiechem.

„Panno Harrison, daruj sobie tę szopkę. Naprawdę myślisz, że nazwisko Harrison jeszcze coś znaczy?”

„No proszę, jak los potrafi zadrwić! Kiedyś wasza rodzinka patrzyła na Leessów z góry. A teraz kasa wystarczy, żeby cię upokorzyć!”

Emily walczyła, żeby stłumić miażdżące upokorzenie, które wzbierało w środku i ściskało ją za gardło.

Jej spojrzenie opadło na krótką spódniczkę i gorzki uśmiech musnął jej wargi.

Na tym etapie… jakiej godności miała jeszcze bronić? Większość zostawiła już za sobą tamtego dnia, kiedy zdecydowała się pracować w tym klubie.

Wśród szyderczych głosów Emily w końcu zaczęła powoli się schylać.

Ale właśnie gdy miała sięgnąć po pieniądze, hałas przecięło zimne, obojętne jak stal zdanie.

„Ale tu głośno.”

Emily odruchowo uniosła głowę.

Stał tam mężczyzna w jasnoszarym, casualowym garniturze. Rysy miał dopracowane i ostre, jakby ktoś ulepił go z wyjątkową starannością—jak ulubione dzieło Boga.

Jego stalowoniebieskie oczy były zupełnie niewzruszone, jakby nic na tym świecie nie zasługiwało na jego uwagę. Otaczała go lodowata aura dystansu.

To był Michael Wilson.

Jego asystent, Jonathan Parker, natychmiast wyszedł do przodu i polecił obsłudze opróżnić parkiet.

Kierownik klubu kłaniał się raz za razem, prawie plącząc się we własnych nogach ze strachu, i przepraszał: „Przepraszam, że zakłóciliśmy spokój panu Wilsonowi. Zaraz usuniemy tych nieproszonych gości.”

Potem odwrócił się do Jasona i jego ekipy, a jego twarz stężała. „Wynocha. Natychmiast!”

Jason kipiał ze złości, ale nie śmiał dyskutować. Nikt przy zdrowych zmysłach nie ryzykowałby obrażenia Michaela Wilsona. Mógł tylko wyjść, wściekły i zgrzytający zębami, choć zanim to zrobił, zatrzymał się przy Emily i syknął groźbę: „Masz dziś szczęście. Następnym razem już nie będziesz.”

Emily nie podniosła wzroku, zbyt zawstydzona, by na niego spojrzeć. Potrafiła znieść złe traktowanie i upokorzenie—przywykła do tego. Ale przy Michaelu nie umiała udawać, że ją to nie obchodzi.

Kierownik w pośpiechu pozbierał z podłogi porozrzucane pieniądze i wcisnął je Emily w dłonie. „Na co stoisz? Idź natychmiast zająć się panem Wilsonem.”

Emily spojrzała w górę z zaskoczeniem, tylko po to, by natknąć się na obojętne spojrzenie Michaela.

Nic nie powiedział. Po prostu odwrócił się i ruszył na górę.

Po krótkim zawahaniu Emily poszła za nim.

Michael rzadko bywał w tym klubie, ale kiedy już się pojawiał, zawsze to ją wyznaczano, żeby go obsługiwała. Może dlatego, że w jego oczach wyglądała czyściej i porządniej niż reszta personelu.

W prywatnym pokoju na drugim piętrze muzyka była znacznie cichsza.

Michael niedbale usiadł na głównym miejscu.

Emily podeszła powoli, żeby nalać mu drinka. Ból w żołądku robił się nie do zniesienia, ale zacisnęła zęby i znosiła go w milczeniu.

I wtedy, nagle, nad jej głową zabrzmiał jego chłodny głos.

„Źle się czujesz?”

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.1m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana z jej Alfa Instruktorem

Związana z jej Alfa Instruktorem

710.6k Wyświetlenia · Zakończone · Marina Ellington
Jestem Eileen, wyrzutkiem w akademii zmiennokształtnych, tylko dlatego, że nie mam wilka. Jedynym, co mnie ratuje, jest wrodzony talent do uzdrawiania, dzięki któremu przyjęto mnie do Działu Uzdrowicieli. Aż pewnej nocy, w zakazanym lesie, znalazłam nieznajomego na skraju śmierci. Wystarczył jeden dotyk i coś pierwotnego pękło między nami. Tamta noc związała mnie z nim w sposób, którego nie potrafię odwrócić.

Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.

Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

639.9k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

431.3k Wyświetlenia · W trakcie · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Zakazane Pulsowanie

Zakazane Pulsowanie

743.3k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Mówią, że życie może się zmienić w mgnieniu oka.
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

404.3k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

763.3k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Niechętna Panna Młoda Miliardera

Niechętna Panna Młoda Miliardera

427.4k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Charlotte Cole, 22-letnią studentką drugiego roku, która cieszyła się na beztroskie wakacje.
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

3.4m Wyświetlenia · Zakończone · Charlotte Morgan
"Przykro mi, pani Parker. Nie udało nam się uratować dziecka."

Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"

"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.

Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"

Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.

Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.

Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.


Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.

Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.

Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?

Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

1.1m Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

278.2k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?