Ona wróciła!

Perspektywa Williamsa

Nie puściłem tego snu. Jeszcze nie.

Zabiłbym każdego, kto miałby czelność mnie teraz obudzić.

Kleopatra była pode mną — prawdziwa, ciepła i moja — a jej ciało wyginało się za każdym razem, gdy wchodziłem w nią głęboko, jakby nic nie mogło tego zatrzymać.

W końcu to sen....

Zaloguj się i kontynuuj czytanie