ROZDZIAŁ 209

AMARA

Drzwi się otworzyły i wszedł dr Hale.

Był starszy, z siwymi pasmami na skroniach, niosąc zużytą czarną torbę, która wyglądała, jakby widziała każdą sytuację awaryjną, z jaką kiedykolwiek zmagała się wataha.

Rzucił szybkie spojrzenie po pokoju (na blade twarze, rozbity stół leżący w kawa...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie