29

Rozdział 29 – Wietrzne Miasto

Nasz lot z Sydney wystartował o drugiej po południu. Ze względu na różnicę czasu i lot w kierunku wschodnim, po dwóch godzinach lotu na zewnątrz było już ciemno.

Mój partner siedział w kokonie przy oknie, a kapitan wyłączył sygnał zapięcia pasów. Odpięłam swój pas i po...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie