
Uzdrawianie Jego Złamanej Luny KSIĘGA 2!
Jcsn 168 · Zakończone · 210.7k słów
Wstęp
Złota przepowiednia była przekazywana przez prawie stulecie w rodzinie LaRue i teraz zaczyna się spełniać. Bogini Księżyca naprawdę przeszła samą siebie tym razem, gdy splątana przeszłość zderza się z tym nieoczekiwanym związkiem. Z losem zmiennokształtnych w ich rękach, muszą połączyć fragmenty przepowiedni dostarczone do czterech zakątków świata.
Ostrzeżenie: Ta seria nie jest przeznaczona dla osób poniżej 18 roku życia ani dla tych, którzy nie lubią dobrego klapsa. Zabierze cię na przygody dookoła świata, sprawi, że będziesz się śmiać, zakochasz się i być może zostaniesz z rozdziawioną buzią.
Rozdział 1
Rozdział 1 – Londyn
„Nie, nie, ... NIE!” Zerwałam się z łóżka, serce waliło jak młot, a na czole pojawiły się krople potu. Byłam splątana w pościeli. Rozejrzałam się dookoła i nic nie zobaczyłam. Pokój tonął w ciemności, a deszcz bębnił o szyby.
To był ten sam sen, zawsze ten sam sen. Biegnę przez płonący las, a za mną gonią stwory o czerwonych oczach. Mój wilk chce zostać i walczyć, ale ja desperacko czegoś szukam, jakby moje życie od tego zależało. Nic w tym śnie nie ma sensu, gdy gorączkowo próbuję złapać wściekłego kruka. Gdy już prawie chwytam jego ogon, wpadam do czarnej przepaści.
Miękkie niebieskie cyfry na cyfrowym zegarze pokazywały czwartą rano. Odsunęłam koce i podeszłam do szklanych drzwi prowadzących na mały taras z mojej sypialni. Gdy przesunęłam drzwi, wciągnęłam czysty zapach świeżego deszczu. Uwielbiam zapach świeżego deszczu. Deszcz mnie wołał, więc wyszłam na zewnątrz.
Z zamkniętymi oczami uniosłam twarz i pozwoliłam, by deszcz pieścił moją skórę. Stałam tak przez długie chwile, próbując zapomnieć o dziwnym śnie, który miewam od trzech lat. Może być czwarta rano w Londynie, ale w Grecji jest już szósta. Rozważałam, czy zadzwonić do dziadka, ale nie chciałam go martwić.
Mój dziadek, Alfa Dimitri Theodorus, jest jedną z moich ulubionych osób na świecie. Zawsze byliśmy jak dwie krople wody. Jestem w Londynie od miesiąca, a on już odwiedził mnie dwa razy. Ukończyłam szkołę średnią wcześniej niż większość i poszłam na uniwersytet studiować muzykę. Gram na wiolonczeli odkąd pamiętam, a dwa miesiące temu, gdy skończyłam dwadzieścia jeden lat, mama pozwoliła mi przystąpić do przesłuchania do Londyńskiej Orkiestry, jednej z najlepszych na świecie. Zostałam wybrana do grania i przeprowadziłam się do mieszkania w Londynie.
Choć mama niechętnie pozwoliła mi opuścić teren naszego stada, dziadek przekonał ją, by pozwoliła mi podążać za marzeniami. Wierzy, że nikt nie może powstrzymać ani zmienić swojego przeznaczenia. Dziadek, babcia i mama wszyscy mocno wierzą, że jestem przeznaczona do czegoś wyjątkowego. Czegoś związanego ze starą rodzinną przepowiednią.
Kiedy przeprowadziłam się do Londynu, wszyscy przyjechali, aby pomóc mi znaleźć odpowiednie mieszkanie. Lokalizacja, bezpieczeństwo i dostęp były dla nich priorytetem. Dziadek nalegał na piękne duże mieszkanie w sercu Londynu i opłacił czynsz za cały rok. Byłabym całkowicie zadowolona ze studia lub jednopokojowego mieszkania, ale on chciał, żebym miała dużo miejsca do ćwiczeń i sypialnie dla gości. Obecnie byłam sama w moim trzypokojowym mieszkaniu, stojąc na małym tarasie z bocznym widokiem na Tamizę.
Najbardziej tęsknię za dziadkiem. Jestem nie tylko jego najmłodszą wnuczką, ale też jedyną wnuczką Theodorusów. Mój ojciec miał czterech starszych rodzeństwa, dwóch braci i dwie siostry. Wszyscy mieli synów. Wujek Kyros został Alfą Olympus Blood Moon po moim dziadku, a potem przekazał stado swojemu najstarszemu synowi, mojemu kuzynowi.
Nie mam żadnej znanej rodziny ze strony matki. Moja matka była jedynaczką i ja również. Mój ojciec był ostatnim znanym Alfą Alf, który zmarł zanim się urodziłam. Jestem wszystkim, co zostało mojej matce po ojcu, który kochał ją bardziej niż życie. Mówią, że wyglądam dokładnie jak on.
Otworzyłam oczy i spojrzałam w niebo. Chciałabym zobaczyć gwiazdy tej nocy, ale niebo było pokryte ciemnymi i burzowymi chmurami od rana. Większość ludzi ma trudności z zobaczeniem gwiazd w dużych miastach z powodu zanieczyszczenia światłem, ale ja nie jestem człowiekiem. Moja wilkołacza wizja pozwala mi widzieć rzeczy wyraźniej i na większą odległość.
Nazwano mnie na cześć Królowej Kasjopei, którą Posejdon zamienił w gwiazdozbiór na niebie. Jasna gwiazda mojego ojca również znajduje się w gwiazdozbiorze Królowej. Patrzenie na gwiazdy zawsze sprawia, że czuję się trochę bliżej mojego ojca. Czasami, w jasne, piękne noce, biorę wiolonczelę i gram na zewnątrz dla niego.
Czując, jak deszcz przesiąka przez moją długą koszulę nocną, wróciłam do środka i ją zdjęłam. Czułam się pełna energii i nie zamierzałam wracać do łóżka, więc założyłam strój do ćwiczeń i buty sportowe. W moim budynku mieszkalnym na parterze jest kryty basen i pełna siłownia. Zjechałam windą na parter, przeszłam do końca północnego korytarza i wpisałam kod dostępu do siłowni.
Miałam całe miejsce dla siebie, co było dobre. Bycie wilkołakiem sprawia, że jestem silniejsza i szybsza niż ludzie, więc nawet zwykły ludzki trening to dla mnie bardziej rozgrzewka. Trochę się rozciągnęłam i szybko przeszłam do ciężarów, zanim dołączył do mnie jakiś człowiek. Właśnie skończyłam swoje powtórzenia, gdy usłyszałam kroki zbliżające się do drzwi siłowni.
„Cześć Cassi. Jesteś wcześnie na nogach.” Przywitał mnie Conner.
„Tak, deszcz mnie obudził i nie mogłam z powrotem zasnąć. A ty?”
„Zawsze wstaję tak wcześnie na trening.” Odpowiedział.
„Trening?”
„Trening siłowy.” Uśmiechnął się i przeszedł do stacji z ciężarami.
„Aha, jasne. Cóż, właśnie kończę, miłego treningu.” Powiedziałam, chwytając ręcznik i butelkę wody.
„Co robisz później dzisiaj?” Zapytał.
„Mam koncert wieczorem.”
„W kawiarni na rogu jest wieczór z piwem i grami planszowymi. Jeśli nie masz planów po koncercie, wpadnij.”
„Brzmi fajnie. Dzięki za zaproszenie.” Powiedziałam, wychodząc z siłowni.
Conner mieszka na tym samym piętrze co ja i był jednym z pierwszych przyjaciół, jakich poznałam w Londynie. Jest kilka lat starszy ode mnie, wysoki, z blond czupryną, ciemnozielonymi oczami i umięśnionym ciałem. Conner mógłby łatwo wtopić się w stado wilków, ale jest człowiekiem. Większość czasu spędza w domu, pisząc programy komputerowe. Podobno jest jakimś geniuszem komputerowym i współpracuje z kilkoma dużymi firmami technologicznymi. Kiedy nie pracuje z domu, jeździ na swojej motocyklu Ducati.
Wróciłam windą na siódme piętro do swojego mieszkania. Była już prawie szósta, a próba orkiestry miała się zacząć o dziesiątej. To był intensywny tydzień, ponieważ kontynuowaliśmy próby, koncerty i pracę nad nagrywaniem ścieżki dźwiękowej do nadchodzącego filmu. Bycie jedną z najlepszych i najbardziej wszechstronnych orkiestr na świecie sprawia, że jesteśmy pierwszym wyborem do filmowych ścieżek dźwiękowych.
Innym powodem, dla którego zakochałam się w London Symphony Orchestra, był projekt społecznościowy i program, który oferowali w Saint Luke's. Po tym, jak kościół przeszedł renowację, uruchomiono program odkrywania muzyki i edukacyjny we współpracy z Orkiestrą. To miejsce jest piękną, inspirującą przestrzenią, która gości wydarzenia, koncerty, próby i zajęcia edukacyjne dla całej społeczności. Łukasz to także imię wilka mojego ojca, który był najbardziej bezinteresowny ze wszystkich.
Zdecydowałam, że najpierw wezmę prysznic, a potem zrobię śniadanie. Stanęłam pod gorącą wodą i zamknęłam oczy. Czułam, jak moja wilczyca Cia się porusza. Podobnie jak mój dziadek Dimitri, dostałam swojego wilka wcześnie. Większość wilkołaków dostaje swojego wilka w pełnej dojrzałości, gdy kończą osiemnaście lat, ja dostałam Cię w wieku szesnastu lat i przemieniłam się.
Moje dary żywiołów również są wyjątkowe. W wieku dwunastu lat otrzymałam znak półksiężyca na karku. Odkryliśmy, że mogę kontrolować wodę. W moje trzynaste urodziny mogłam kontrolować ziemię. W kolejnym roku, byłam w stanie kontrolować ogień, a w swoje szesnaste urodziny mogłam również kontrolować powietrze. Z każdym nowym żywiołem trenowałam, aby je kontrolować, rozwijać i wzmacniać przez lata. Trenowałam z moim dziadkiem, który jest Yodą treningu żywiołów.
Wszyscy moi kuzyni, wujkowie, ciotki i dziadkowie, którzy mają dary żywiołów, mają tylko jeden. Z wyjątkiem mojej babci Raven, która ma zarówno wodę, jak i ogień. Mój ojciec miał trzy, a ja mam wszystkie cztery. Kiedy nie trenowałam, byłam zajęta grą na wiolonczeli.
Moja wilczyca, Cia, ma również silną aurę Alfy i promieniuje mocą, dlatego mój dziadek nauczył mnie, jak ją tłumić. Niewielu wilkołaków potrafi tłumić i promieniować swoją aurą na zawołanie, ale ja nauczyłam się to opanować. Potrafię utrzymać ją w stanie uśpienia, gdy jestem wśród innych, dzięki czemu możemy poruszać się bez rozpoznania. Mój dziadek uważał, że to ważne i da mi przewagę. Pozwoli mi to obserwować innych i otoczenie, nie będąc rozpoznaną za to, kim lub czym jestem.
Używam również rzadkiego greckiego zioła o nazwie evvie, które rośnie tylko w północnych górach Grecji. Evvie jest suszone i parzone na herbatę. Jeśli wilk wypije filiżankę, może zamaskować swój zapach na około trzy do czterech dni. Smakowało okropnie, ale maskowanie zapachu również utrudniało innym wyczucie ciebie.
Maskując mój zapach i tłumiąc aurę, mogłam uchodzić za człowieka w ludzkim świecie. Pomagało to również unikać niechcianej uwagi, zwłaszcza ze strony łotrów. Moja rodzina miała ogromną pogardę dla łotrów, ale moja matka przysięgała, że nie wszyscy są tacy źli czy dzicy. Kiedyś opowiedziała mi o czasie, gdy prawie zamieszkała z łotrami, którzy pomogli jej uciec z jej starej watahy. Nigdy nie mogłam sobie wyobrazić mojej matki żyjącej jako łotr.
Skończyłam prysznic i wyszłam, żeby się osuszyć. Wytarłam ręcznikiem moje gęste czarne włosy, a potem użyłam suszarki, żeby je dosuszyć. Nie zajęło to długo, ponieważ moje włosy sięgały tylko kilka centymetrów poniżej ramion. Umyłam zęby, nałożyłam warstwę tuszu do rzęs wokół moich niebieskich oczu, nałożyłam trochę pudru na twarz i nałożyłam odrobinę szminki.
Wciąż owinięta ręcznikiem, udałam się do sypialni, żeby się ubrać. Wybrałam ciemnoniebieskie dżinsy i czarny sweter oraz buty do chodzenia. Po próbie musiałam wrócić do domu, przebrać się w strój na koncert, a potem wrócić na wieczorny występ.
Na dworze nadal padał deszcz, co o tej porze roku w Londynie jest normalne. Zaczęłam smażyć kilka jajek i kiełbasek, a potem wrzuciłam chleb do tostera. Sięgnęłam po świeży słoik marmolady, który kupiłam w zeszłym tygodniu na targu w Notting Hill, i czekałam na tosty. Popijałam herbatę i zajadałam się śniadaniem.
Po załadowaniu brudnych naczyń do zmywarki, wstawiłam też pranie. Miałam szczęście, że w moim mieszkaniu była pralka i suszarka. Barbican Centre, gdzie mieliśmy próby i koncerty, znajdowało się zaledwie półtora mili od mojego mieszkania. Zwykle mogłam dojść tam w około dwadzieścia pięć minut, ale nie chciałam dotrzeć całkowicie przemoczona. Krótko rozważałam zmianę pogody za pomocą mojego żywiołu, ale obiecałam mamie, że nie będę tego robić, będąc w świecie ludzi. Zawiązałam buty i zadzwoniłam po taksówkę.
Po dwóch i pół godzinach próby koncertowej, zostaliśmy zwolnieni do wieczornego koncertu. Próby w dniu koncertu były krótkie, abyśmy mogli odpocząć i przygotować się do występu. Orkiestra miała zaplanowane ponad sto koncertów w tym sezonie, zarówno w kraju, jak i za granicą.
Dwóch moich kolegów z orkiestry zostało wybranych na warsztaty w Chicago z jednymi z największych mistrzów smyczkowych na świecie. Jednym z instruktorów warsztatów jest Herr Richart, który wiele lat temu był jednym z nauczycieli mojego ojca. Miałam nadzieję wziąć udział i złożyłam swoją aplikację, ale niestety nie zostałam wybrana.
Była prawie pierwsza po południu, kiedy opuściłam salę. Deszcz przestał padać, więc postanowiłam wrócić do mieszkania pieszo. Wszystko zawsze pachniało tak świeżo po deszczu. Kontynuowałam spacer na południe w kierunku katedry św. Pawła, a potem skierowałam się na zachód w stronę mojego mieszkania. Przechodziłam obok małej restauracji na wynos i zajrzałam przez okno, widząc kucharza smażącego filety rybne.
Nic nie jest bardziej kojarzone z brytyjskim jedzeniem niż fish and chips. Jednak szybko się nauczyłam, że kluczem jest zdobycie ich w odpowiednim miejscu. Wolę smażalnie, które przygotowują je świeżo na zamówienie, zamiast sprzedawców, którzy układają wcześniej usmażoną rybę za szkłem. Mój żołądek zaburczał i wiedziałam dokładnie, gdzie się udać, żeby coś zjeść na lunch.
W moim pobliżu była świetna smażalnia i zatrzymałam się, żeby złożyć zamówienie. Z parującą gorącą papierową torbą szybko przeszłam ostatnie dwa bloki do domu. Przywitałam się z Henrykiem na recepcji, wzięłam windę i przeszłam korytarzem do drzwi. Kiedy je odblokowałam, usłyszałam, że telewizor jest włączony. Otworzyłam drzwi i weszłam, żeby zobaczyć, kto mnie odwiedził.
Ostatnie Rozdziały
#113 113
Ostatnia Aktualizacja: 12/20/2025#112 112
Ostatnia Aktualizacja: 12/20/2025#111 111
Ostatnia Aktualizacja: 12/20/2025#110 110
Ostatnia Aktualizacja: 12/20/2025#109 109
Ostatnia Aktualizacja: 12/20/2025#108 108
Ostatnia Aktualizacja: 12/20/2025#107 107
Ostatnia Aktualizacja: 12/20/2025#106 106
Ostatnia Aktualizacja: 12/20/2025#105 105
Ostatnia Aktualizacja: 12/20/2025#104 104
Ostatnia Aktualizacja: 12/20/2025
Może Ci się spodobać 😍
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana z jej Alfa Instruktorem
Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.
Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Zakazane Pulsowanie
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Niechętna Panna Młoda Miliardera
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO
Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"
"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.
Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"
Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.
Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.
Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.
Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.
Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.
Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?
Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Zdobyta przez miłość Alfy
Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.
Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.
Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.
Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.
Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.
Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?












