37

Rozdział 37 – Kwiaty

Minęły prawie trzy dni, a stan mojej matki nie uległ zmianie. Jej parametry życiowe są silne, wygląda jakby spała. Tylko, że się nie budzi. Alfa Kruk nie opuszcza jej boku, poza chwilami, gdy idzie się wykąpać i przebrać.

Wyszłam z jej pokoju, żeby porozmawiać z doktor Kendrą n...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie