55

Rozdział 17 – Płomień

Spojrzałem w górę i zobaczyłem rodziców Eudory stojących na skraju dżungli, obserwujących nas. Hector krzyczał, gdy wbijałem pazur w jego ramię i ciągnąłem go w gęsty gąszcz. Spojrzał mi w oczy, żywe od ognia, a potem na świecące czerwone, gniewne oczy Emilio i Naomi.

„Proszę, ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie