Rozdział 59 Illy i Dune

ILLA

– Siad, Illy, siad. Na litość boską, bądź grzecznym psem i siad! – Daisy darła się na cały regulator. Dało się poznać, że jest szczęśliwa.

Dune usiadł, merdając radośnie ogonem przed kolacją, podczas gdy Illy biegała w kółko.

– Jedz, Dune. Nie ma co czekać na Illy – ona jest beznadziejna – p...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie