Rozdział 61 Kary

ILLA

Bale pokręcił głową. — Trening to nie przelewki, Illa. Kiedy jesteś na placu, słońce grzeje ci w plecy, a w ramionach czujesz ciężar, musisz mieć porządny powód, żeby ciągnąć dalej — żeby się nie poddać. Twój powód jest tego wart? — zapytał.

Pokiwałam głową jak opętana. Mój powód był wart teg...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie