Rozdział 87 Nieoczekiwany gość

LUTHER

Potrząsnąłem głową, jakbym mógł tym ruchem wytrzepać z myśli cały szum, i skupiłem się na Bale’u.

— Byłeś blisko z Legendą? Słyszałem, że cię szkolił, ale myślałem, że to tylko plotka. A nawet jeśli… ktoś taki raczej nie trzyma się tak po prostu z pospólstwem — zgadywałem.

Bale pokręci...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie