Rozdział 125 Rozdział 125

Violet

– Wszystko w porządku? – zapytała Cassie, klepiąc mnie po plecach z ledwie ukrywaną rozbawioną miną.

– Spoko – wychrypiałam. – Po prostu… spoko.

– Ale ta szczęka – ciągnęła Madison, kompletnie nie przejmując się moją męką. – Tą szczęką można by ciąć szkło. Diamenty. Pewnie nawet przepiłowa...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie