Właściwa miłość, niewłaściwy alfa

Właściwa miłość, niewłaściwy alfa

authornataliewinter · W trakcie · 248.2k słów

285
Gorące
57.6k
Wyświetlenia
3.9k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Violet była oddaną, wręcz zapatrzoną w niego dziewczyną Nate’a, który wyrzucił ją ze swojego życia w sekundę, gdy tylko jego pierwsza miłość, Nicole, wróciła do miasta. Zrozpaczona Violet znika z jego świata i próbuje zawrzeć sojusz z tajemniczym alfą Elijahem, żeby uratować swoją watahę. Problem w tym, że alfa jest niezwykle wymagający, trudno mu dogodzić, a na dodatek z miejsca skreśla Violet, biorąc ją za zwykłą blacharę lecącą na pieniądze.

Wszystko zaczyna się zmieniać, kiedy Violet zaprzyjaźnia się z jego siostrą i jako jedyna rusza jej szukać, gdy ta znika bez śladu. Elijah patrzy na Violet zupełnie inaczej, gdy widzi, jak bardzo jest lojalna i jak wiele ryzykuje dla kogoś, kogo ledwo zna.

W wielkim zwrocie akcji Violet zostaje zaproszona na rodzinny obiad i odkrywa, że Nicole jest przyrodnią siostrą Elijah’a. Nicole, chcąc wzbudzić zazdrość Violet, ogłasza swoje zaręczyny z Nate’em. W odpowiedzi, niemal od niechcenia, ale z wyraźnym wyzwaniem w głosie, Elijah oznajmia, że jest w związku z Violet.

Ich udawany romans zaczyna stopniowo zamieniać się w coś prawdziwego. Iskra, która miała być tylko teatrem na pokaz, przeradza się w głębokie uczucie. Jednak wtedy następuje kolejny szok: Nicole przy wszystkich wyznaje, że to Elijah’a kocha, a nie Nate’a. Zaręczyny zostają odwołane, a całe to zamieszanie stawia związek Violet i Elijah’a pod ogromną presją, zwłaszcza gdy Violet dowiaduje się, że Nicole była też byłą dziewczyną Elijah’a.

Między parą głównych bohaterów pojawia się mur: zazdrość, niedomówienia, stare rany. Po serii kłótni, błędnych oskarżeń i bolesnych nieporozumień, Violet i Elijah w końcu uczą się sobie ufać, otwierają się przed sobą do końca i wybierają siebie pomimo przeszłości. Ostatecznie godzą się, zamykają stare historie i dostają swoje szczęśliwe zakończenie.

Rozdział 1

Violet

„Czego sobie dziś pani zażyczy, panno Violet?” kelnerka zapytała mnie z uprzejmym uśmiechem.

Przez piętnaście minut gapiłam się na Nate’a siedzącego naprzeciwko, licząc, ile razy rozbłysnął ekran jego telefonu zamiast jego spojrzenia spotkać się z moim.

Alfa Nate był alfą watahy Night Howl i mężczyzną, za którego miałam się niedługo wyjść.

Czekałam, aż odłoży telefon. Aż na mnie spojrzy.

Siedzieliśmy w najbardziej eleganckiej restauracji w całym Ashville, a ja rezerwowałam ten stolik tygodniami naprzód, w desperackiej próbie odratowania naszego związku.

Postarałam się: wystroiłam się, zakręciłam włosy, ale wszystko przeszło kompletnie bez echa. Światło w lokalu sprawiało, że cekiny na mojej sukience lekko migotały, i kątem oka złapałam swoje odbicie w lustrzanej płycie obok.

Wyglądałam… jakbym miała nadzieję. Zbyt wielką nadzieję.

„Poczekam, aż będzie wolny” – powiedziałam.

„Oczywiście” – kelnerka skinęła głową i odeszła obsłużyć innych gości.

Bawiłam się widelcem, rozglądając się dookoła. Kilka stolików dalej jakiś facet oświadczał się swojej dziewczynie przy akompaniamencie okrzyków i braw. Odwróciłam wzrok, szybko mrugając, żeby odgonić pieczenie w oczach.

Mój wzrok błądził bezwiednie, omiatając twarze, aż ruch przy narożnej loży przykuł moją uwagę.

Kelnerka sprzed chwili rozmawiała z jednym z klientów.

Nie, „rozmawiała” to było za mało powiedziane. Uśmiechała się promiennie. Odgarniała włosy za ucho, jakby nagle zapomniała, do czego służą palce.

Mówiła cicho, ale jej mina mówiła wszystko. Była wyraźnie speszona i bardzo się starała zachowywać swobodnie, kompletnie jej to jednak nie wychodziło.

Zaintrygowana, przeniosłam wzrok na klienta, z którym rozmawiała, na samotnie siedzącego mężczyznę.

Jej policzki zaróżowiły się, oczy się rozszerzyły, a zaraz potem wybuchła takim śmiechem, jaki wydaje z siebie ktoś, kto nie ma pojęcia, co zrobić z nagłą falą uwagi skierowanej tylko na niego.

Mężczyzna w rogu pozostał nieruchomy, rozluźniony w swoim fotelu.

Jego postawa nie krzyczała „arogancja”, raczej cicha pewność siebie. Jak u kogoś, kto jest przyzwyczajony, że inni się na niego gapią… a on nie musi im tej energii wcale oddawać.

Cokolwiek powiedział potem, sprawiło, że ona na ułamek sekundy zesztywniała, a potem – próbując szybko przytaknąć i odpowiedzieć – łokciem zahaczyła o tacę.

Szklanka z wodą się przechyliła.

„Ojej. O rany, przepraszam!” wyrzuciła z siebie, rzucając się, żeby ją złapać. Nie zdążyła, zimna woda rozlała się po stole, część chlusnęła na marynarkę mężczyzny.

Zarumieniona ze wstydu, zaczęła nerwowo szukać serwetek, pochylając się, żeby wytrzeć mu pierś, ale on zdążył już zrobić to sam.

Przez jej twarz mignął maleńki cień rozczarowania, który wywołał na moich ustach ledwo dostrzegalny uśmiech. Słodkie. Urocze. Wszystko to, czym mój własny wieczór nie był.

A potem, niestety, on podniósł wzrok.

Jego spojrzenie zderzyło się z moim – ostre, niespieszne. Nie wyglądał na zaskoczonego tym, że się na niego gapię.

Na moment zabrakło mi tchu, podczas gdy kelnerka z rumieńcami na twarzy pognała w stronę kuchni.

Właśnie w tej chwili Nate oderwał się od telefonu, podążył za kierunkiem mojego spojrzenia i zesztywniał. Zaciął mu się szczęka i mruknął pod nosem, najwyraźniej przekonany, że nieznajomy i tak nie usłyszy.

„Serio się na niego gapisz? Z wszystkich ludzi właśnie na niego?” warknął Nate z pogardą.

Drgnęłam lekko. „Ja… ja się nie gapiłam.”

Jego słowa brzmiały lekko, ale pod spodem było coś nie do pomylenia… coś ostrego. Zrobił się terytorialny.

I zazdrosny o faceta, z którym nigdy nawet nie zamieniłam słowa.

„Ten arogancki skurwiel uważa, że świat jest mu winny przeprosiny za sam fakt, że oddycha. Taka słodka dziewczyna jak ty nie ma po co się nim choćby interesować.”

Nie prosiłam o nic, a jednak przez jedną absurdalną sekundę coś mi się cieplej zrobiło na sercu na dźwięk słów słodka dziewczynka. Ale już w następnym momencie moje nadzieje runęły na łeb na szyję, kiedy zobaczyłam, jak Nate zrywa się z miejsca i wrzeszczy rozanielonym głosem:

– Czekałem na ciebie od rana!

Nate popędził w stronę wejścia i przytulił dziewczynę, która właśnie weszła. To była Nicole, ta, którą stawiał na piedestale jeszcze na długo przed tym, zanim pojawiłam się ja.

Miała na sobie czerwoną sukienkę, która naprawdę niewiele zostawiała wyobraźni, a Nate ani chwili nie zwlekał, żeby wciągnąć ją w objęcia.

Nic dziwnego, że od rana był przyklejony do telefonu.

Odprowadził ją w moją stronę, z dłonią opartą na dole jej pleców, uśmiechnięty lekko i jasno w sposób, którego nie widziałam od miesięcy. W sposób, który ani razu nie był skierowany do mnie.

– Violet, pamiętasz Nicole, prawda? Wróciła dzisiaj. No powiedz, czy to nie jest niesamowite?

„Niesamowite” to było ostatnie słowo, jakie przyszłoby mi do głowy.

Sztywno skinęłam głową.

– Cześć.

Nicole obdarzyła mnie ledwie cieńszym od uśmiechu grymasem i od razu znowu skupiła się na Nate’cie, muskając dłonią jego klatkę piersiową tak, jakby z urzędu do niej należała.

Zmuszałam się, żeby odwrócić wzrok od Nate’a i jego idealnego, słodkiego jak z reklamy spotkania z Nicole, ale ten ból i tak ciężko rozsiadł mi się w piersi.

Wciąż pochylał się do niej coraz bliżej, śmiejąc się z czegoś, co jej wyszeptała, kompletnie zapominając, że istnieję.

– Kiedy w końcu zrozumiesz, że on nie jest dla nas dobry? Rzuć go – wysyczała w mojej głowie moja wilczyca, Rain. Była cichym świadkiem mojej samotności i bólu, ale ostatnio coraz odważniej dawała wyraz swoim opiniom.

Od wieków truła mi, żebym go zostawiła, ale moje serce nie godziło się tak po prostu rozwalić tego związku.

Wkurzona podniosłam się z krzesła, żeby coś powiedzieć, ale nagle ktoś wrzasnął:

– Atak odszczepieńców!

Atak odszczepieńców w biały dzień?

W jednej chwili wybuchł chaos, gdy wilki-odszczepieńcy wpadli przez wejście, wywracając stoły i odrzucając na bok niewinnych pracowników hotelu, którzy próbowali się bronić.

W powietrzu odbijały się echa warczeń i krzyków, a moja dłoń odruchowo sięgnęła po Nate’a – tylko po to, żeby zamknąć się na pustce.

Bo on już biegł, uciekając z Nicole w stronę najbliższych drzwi, osłaniając ją swoim ciałem. Nawet na mnie nie spojrzał.

Zamarłam, kompletnie zdrętwiała z szoku.

Coś świsnęło tuż obok mnie i usłyszałam głęboki, rozkazujący głos:

– Padnij!

Zanim zdążyłam zareagować, ktoś mnie taranem odsunął, a szklany stolik roztrzaskał się dokładnie w miejscu, w którym przed chwilą stałam.

Poczułam silne ramiona i zapach bourbona, które mnie otoczyły, gdy zostałam dociśnięta za ścianę.

Podniosłam wzrok na mojego wybawcę, kiedy odgarnął mi włosy z twarzy, pobieżnie sprawdzając, czy nic mi się nie stało.

– Zostań tutaj! – odezwał się wytatuowany nieznajomy, głosem głębokim, aksamitnym. Ten sam facet, który przed chwilą spokojnie popijał sobie drinka w samotności.

Zanim zdążyłam otworzyć usta, już wysunął się z mojego prowizorycznego schronienia i rzucił się prosto na napastników, a ja tylko wychyliłam się, żeby zerknąć zza ściany.

Przycisnęłam dłonie do uszu, żeby zagłuszyć wrzawę, i zostałam za murem, zbyt przerażona, żeby się ruszyć.

W tym czasie on skoczył w sam środek grupy, przewracając stoły i ustawiając je jak barykady, uderzając pięściami i nogami tak szybko, że wzrok nie nadążał.

Krew bryzgała na wszystkie strony, mieszając się z czerwienią róż i barwiąc podłogę na szkarłat.

Z mieszanką fascynacji i przerażenia patrzyłam, jak rzuca się na ostatniego odszczepieńca, który próbował uciec, i szarpie go za kołnierz z powrotem, jak kundla na krótkiej smyczy.

Pośród tego całego piekła jego oczy na ułamek sekundy znów odnalazły mnie. I nagle się rozszerzyły.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Ostatnia Trisolarian

Ostatnia Trisolarian

144.3k Wyświetlenia · Zakończone · Dancingpen
Astrid ma pozornie idealne życie jako licealistka, ale kiedy jej dobry przyjaciel Jason przedstawia ją swojemu bratu Killianowi, natychmiast przyciąga ją niebezpieczeństwo i urok Killiana. Jest nim zafascynowana, dopóki nie odkrywa, że Killian i Jason są potężnymi wilkołakami. Co gorsza, okazuje się, że jest ona połączeniem wilkołaka, wampira i czarownicy, i ostatnią potężną Trisolarianką na ziemi.
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
Sekret Surogacji

Sekret Surogacji

54k Wyświetlenia · Zakończone · Tatienne Richard
Kiedy Royal Robinson traci swojego brata i bratową w śmiertelnym wypadku samochodowym, prawda o ich dziecku wychodzi na jaw. Odkrycie, że skorzystali z surogatki i ukryli to przed rodziną, zdruzgotało go, zwłaszcza gdy dowiedział się, że nigdy nie zalegalizowali tego procesu i biologiczna matka nadal ma prawo do dziecka.
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
Związana z jej Alfa Instruktorem

Związana z jej Alfa Instruktorem

769.7k Wyświetlenia · Zakończone · Marina Ellington
Jestem Eileen, wyrzutkiem w akademii zmiennokształtnych, tylko dlatego, że nie mam wilka. Jedynym, co mnie ratuje, jest wrodzony talent do uzdrawiania, dzięki któremu przyjęto mnie do Działu Uzdrowicieli. Aż pewnej nocy, w zakazanym lesie, znalazłam nieznajomego na skraju śmierci. Wystarczył jeden dotyk i coś pierwotnego pękło między nami. Tamta noc związała mnie z nim w sposób, którego nie potrafię odwrócić.

Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.

Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

260.2k Wyświetlenia · W trakcie · Gloria Fox
Miesiąc przed moim ślubem spaliłam suknię, którą przez rok szyłam własnymi rękami.
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

98.8k Wyświetlenia · W trakcie · regalsoul
"Moja siostra grozi, że zabierze mi partnera. A ja pozwalam jej go zatrzymać."
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.


Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."
Uzależniony od Niej

Uzależniony od Niej

125.5k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Przez trzy lata robiłam wszystko, aby zdobyć serce Aleksandra, tylko po to, by skończyć z nieuleczalnym rakiem i druzgocącą wiadomością, że jego pierwsza miłość wraca do domu.

Ściskając w ręku diagnozę medyczną, podpisałam papiery rozwodowe i odeszłam od życia, które budowałam przez trzy lata, zostawiając wszystko dla niego i jego prawdziwej miłości.

Ale wtedy stało się coś niespodziewanego—Aleksander porzucił swoją zimną maskę i oszalał, szukając mnie wszędzie.

Twierdził, że nigdy nie kochał nikogo poza mną...
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam

Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam

625.8k Wyświetlenia · W trakcie · bjin09036
Pozwoliłam obcemu zniszczyć mnie w hotelowym pokoju.

Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.

Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.


Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.

June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.

Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.

Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.

Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

440.5k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

535.3k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)

Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)

272.7k Wyświetlenia · Zakończone · Marii Solaria
„N-nie! To nie tak!” błagałam, łzy spływały po mojej twarzy. „Nie chcę tego! Musisz mi uwierzyć, proszę!”

Jego duża ręka gwałtownie chwyciła mnie za gardło, unosząc mnie z ziemi bez wysiłku. Jego palce drżały przy każdym uścisku, zaciskając drogi oddechowe niezbędne do mojego życia.

Zakaszlałam; dusiłam się, gdy jego gniew przenikał przez moje pory i spalał mnie od środka. Ilość nienawiści, jaką Neron do mnie żywi, jest ogromna, i wiedziałam, że nie wyjdę z tego żywa.

„Jakbym miał uwierzyć morderczyni!” Głos Nerona był przenikliwy w moich uszach.

„Ja, Neron Malachi Prince, Alfa stada Księżycowego Cyrkonu, odrzucam cię, Halimo Zira Lane, jako moją partnerkę i Lunę.” Rzucił mnie na ziemię jak śmiecia, zostawiając mnie, bym łapała powietrze. Następnie podniósł coś z ziemi, przewrócił mnie i przeciął.

Przeciął przez mój Znak Stada. Nożem.

„I tym samym skazuję cię na śmierć.”


Odrzucona w swoim własnym stadzie, młoda wilkołaczyca zostaje uciszona przez miażdżący ciężar i wolę wilków, którzy chcą, by cierpiała. Po tym, jak Halima zostaje fałszywie oskarżona o morderstwo w stadzie Księżycowego Cyrkonu, jej życie rozpada się w popiół niewolnictwa, okrucieństwa i przemocy. Dopiero po odnalezieniu prawdziwej siły wilka może mieć nadzieję na ucieczkę od koszmarów przeszłości i ruszenie naprzód...

Po latach walki i leczenia, Halima, ocalała, ponownie staje w konflikcie z dawnym stadem, które kiedyś skazało ją na śmierć. Poszukuje się sojuszu między jej dawnymi oprawcami a rodziną, którą znalazła w stadzie Księżycowego Granatu. Dla kobiety, która teraz jest znana jako Kiya, idea wzrastającego pokoju tam, gdzie leży trucizna, jest mało obiecująca. Gdy narastający hałas urazy zaczyna ją przytłaczać, Kiya staje przed jednym wyborem. Aby jej ropiejące rany naprawdę się zagoiły, musi stawić czoła swojej przeszłości, zanim ta pochłonie Kiyę tak, jak pochłonęła Halimę. W rosnących cieniach ścieżka do przebaczenia zdaje się pojawiać i znikać. W końcu nie można zaprzeczyć mocy pełni księżyca - a dla Kiyi może się okazać, że wezwanie ciemności będzie równie nieustępliwe...

Ta książka jest przeznaczona dla dorosłych czytelników, ponieważ porusza wrażliwe tematy, w tym: myśli lub działania samobójcze, przemoc i traumy, które mogą wywołać silne reakcje. Prosimy o rozwagę.
————Nietykalna Księga 1 z serii Awatar Księżyca

UWAGA: To jest zbiór serii Awatar Księżyca autorstwa Marii Solarii. Zawiera Nietykalną i Niezrównoważoną, a w przyszłości będzie zawierać resztę serii. Oddzielne książki z serii są dostępne na stronie autorki. :)
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

788.9k Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Zabójcza narzeczona króla mafii

Zabójcza narzeczona króla mafii

235.2k Wyświetlenia · Zakończone · Xena Kessler
Walnął mną o drzwi, z taką siłą, że aż zabrzęczała klamka. Gorący oddech palił mnie w szyję.
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.

Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.

Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.

– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.

💗💗💗💗💗💗

Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.

Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.

On się zgadza.

Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.