Właściwa miłość, niewłaściwy alfa

Właściwa miłość, niewłaściwy alfa

authornataliewinter · W trakcie · 253.5k słów

285
Gorące
64.4k
Wyświetlenia
4.4k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Violet była oddaną, wręcz zapatrzoną w niego dziewczyną Nate’a, który wyrzucił ją ze swojego życia w sekundę, gdy tylko jego pierwsza miłość, Nicole, wróciła do miasta. Zrozpaczona Violet znika z jego świata i próbuje zawrzeć sojusz z tajemniczym alfą Elijahem, żeby uratować swoją watahę. Problem w tym, że alfa jest niezwykle wymagający, trudno mu dogodzić, a na dodatek z miejsca skreśla Violet, biorąc ją za zwykłą blacharę lecącą na pieniądze.

Wszystko zaczyna się zmieniać, kiedy Violet zaprzyjaźnia się z jego siostrą i jako jedyna rusza jej szukać, gdy ta znika bez śladu. Elijah patrzy na Violet zupełnie inaczej, gdy widzi, jak bardzo jest lojalna i jak wiele ryzykuje dla kogoś, kogo ledwo zna.

W wielkim zwrocie akcji Violet zostaje zaproszona na rodzinny obiad i odkrywa, że Nicole jest przyrodnią siostrą Elijah’a. Nicole, chcąc wzbudzić zazdrość Violet, ogłasza swoje zaręczyny z Nate’em. W odpowiedzi, niemal od niechcenia, ale z wyraźnym wyzwaniem w głosie, Elijah oznajmia, że jest w związku z Violet.

Ich udawany romans zaczyna stopniowo zamieniać się w coś prawdziwego. Iskra, która miała być tylko teatrem na pokaz, przeradza się w głębokie uczucie. Jednak wtedy następuje kolejny szok: Nicole przy wszystkich wyznaje, że to Elijah’a kocha, a nie Nate’a. Zaręczyny zostają odwołane, a całe to zamieszanie stawia związek Violet i Elijah’a pod ogromną presją, zwłaszcza gdy Violet dowiaduje się, że Nicole była też byłą dziewczyną Elijah’a.

Między parą głównych bohaterów pojawia się mur: zazdrość, niedomówienia, stare rany. Po serii kłótni, błędnych oskarżeń i bolesnych nieporozumień, Violet i Elijah w końcu uczą się sobie ufać, otwierają się przed sobą do końca i wybierają siebie pomimo przeszłości. Ostatecznie godzą się, zamykają stare historie i dostają swoje szczęśliwe zakończenie.

Rozdział 1

Violet

„Czego sobie dziś pani zażyczy, panno Violet?” kelnerka zapytała mnie z uprzejmym uśmiechem.

Przez piętnaście minut gapiłam się na Nate’a siedzącego naprzeciwko, licząc, ile razy rozbłysnął ekran jego telefonu zamiast jego spojrzenia spotkać się z moim.

Alfa Nate był alfą watahy Night Howl i mężczyzną, za którego miałam się niedługo wyjść.

Czekałam, aż odłoży telefon. Aż na mnie spojrzy.

Siedzieliśmy w najbardziej eleganckiej restauracji w całym Ashville, a ja rezerwowałam ten stolik tygodniami naprzód, w desperackiej próbie odratowania naszego związku.

Postarałam się: wystroiłam się, zakręciłam włosy, ale wszystko przeszło kompletnie bez echa. Światło w lokalu sprawiało, że cekiny na mojej sukience lekko migotały, i kątem oka złapałam swoje odbicie w lustrzanej płycie obok.

Wyglądałam… jakbym miała nadzieję. Zbyt wielką nadzieję.

„Poczekam, aż będzie wolny” – powiedziałam.

„Oczywiście” – kelnerka skinęła głową i odeszła obsłużyć innych gości.

Bawiłam się widelcem, rozglądając się dookoła. Kilka stolików dalej jakiś facet oświadczał się swojej dziewczynie przy akompaniamencie okrzyków i braw. Odwróciłam wzrok, szybko mrugając, żeby odgonić pieczenie w oczach.

Mój wzrok błądził bezwiednie, omiatając twarze, aż ruch przy narożnej loży przykuł moją uwagę.

Kelnerka sprzed chwili rozmawiała z jednym z klientów.

Nie, „rozmawiała” to było za mało powiedziane. Uśmiechała się promiennie. Odgarniała włosy za ucho, jakby nagle zapomniała, do czego służą palce.

Mówiła cicho, ale jej mina mówiła wszystko. Była wyraźnie speszona i bardzo się starała zachowywać swobodnie, kompletnie jej to jednak nie wychodziło.

Zaintrygowana, przeniosłam wzrok na klienta, z którym rozmawiała, na samotnie siedzącego mężczyznę.

Jej policzki zaróżowiły się, oczy się rozszerzyły, a zaraz potem wybuchła takim śmiechem, jaki wydaje z siebie ktoś, kto nie ma pojęcia, co zrobić z nagłą falą uwagi skierowanej tylko na niego.

Mężczyzna w rogu pozostał nieruchomy, rozluźniony w swoim fotelu.

Jego postawa nie krzyczała „arogancja”, raczej cicha pewność siebie. Jak u kogoś, kto jest przyzwyczajony, że inni się na niego gapią… a on nie musi im tej energii wcale oddawać.

Cokolwiek powiedział potem, sprawiło, że ona na ułamek sekundy zesztywniała, a potem – próbując szybko przytaknąć i odpowiedzieć – łokciem zahaczyła o tacę.

Szklanka z wodą się przechyliła.

„Ojej. O rany, przepraszam!” wyrzuciła z siebie, rzucając się, żeby ją złapać. Nie zdążyła, zimna woda rozlała się po stole, część chlusnęła na marynarkę mężczyzny.

Zarumieniona ze wstydu, zaczęła nerwowo szukać serwetek, pochylając się, żeby wytrzeć mu pierś, ale on zdążył już zrobić to sam.

Przez jej twarz mignął maleńki cień rozczarowania, który wywołał na moich ustach ledwo dostrzegalny uśmiech. Słodkie. Urocze. Wszystko to, czym mój własny wieczór nie był.

A potem, niestety, on podniósł wzrok.

Jego spojrzenie zderzyło się z moim – ostre, niespieszne. Nie wyglądał na zaskoczonego tym, że się na niego gapię.

Na moment zabrakło mi tchu, podczas gdy kelnerka z rumieńcami na twarzy pognała w stronę kuchni.

Właśnie w tej chwili Nate oderwał się od telefonu, podążył za kierunkiem mojego spojrzenia i zesztywniał. Zaciął mu się szczęka i mruknął pod nosem, najwyraźniej przekonany, że nieznajomy i tak nie usłyszy.

„Serio się na niego gapisz? Z wszystkich ludzi właśnie na niego?” warknął Nate z pogardą.

Drgnęłam lekko. „Ja… ja się nie gapiłam.”

Jego słowa brzmiały lekko, ale pod spodem było coś nie do pomylenia… coś ostrego. Zrobił się terytorialny.

I zazdrosny o faceta, z którym nigdy nawet nie zamieniłam słowa.

„Ten arogancki skurwiel uważa, że świat jest mu winny przeprosiny za sam fakt, że oddycha. Taka słodka dziewczyna jak ty nie ma po co się nim choćby interesować.”

Nie prosiłam o nic, a jednak przez jedną absurdalną sekundę coś mi się cieplej zrobiło na sercu na dźwięk słów słodka dziewczynka. Ale już w następnym momencie moje nadzieje runęły na łeb na szyję, kiedy zobaczyłam, jak Nate zrywa się z miejsca i wrzeszczy rozanielonym głosem:

– Czekałem na ciebie od rana!

Nate popędził w stronę wejścia i przytulił dziewczynę, która właśnie weszła. To była Nicole, ta, którą stawiał na piedestale jeszcze na długo przed tym, zanim pojawiłam się ja.

Miała na sobie czerwoną sukienkę, która naprawdę niewiele zostawiała wyobraźni, a Nate ani chwili nie zwlekał, żeby wciągnąć ją w objęcia.

Nic dziwnego, że od rana był przyklejony do telefonu.

Odprowadził ją w moją stronę, z dłonią opartą na dole jej pleców, uśmiechnięty lekko i jasno w sposób, którego nie widziałam od miesięcy. W sposób, który ani razu nie był skierowany do mnie.

– Violet, pamiętasz Nicole, prawda? Wróciła dzisiaj. No powiedz, czy to nie jest niesamowite?

„Niesamowite” to było ostatnie słowo, jakie przyszłoby mi do głowy.

Sztywno skinęłam głową.

– Cześć.

Nicole obdarzyła mnie ledwie cieńszym od uśmiechu grymasem i od razu znowu skupiła się na Nate’cie, muskając dłonią jego klatkę piersiową tak, jakby z urzędu do niej należała.

Zmuszałam się, żeby odwrócić wzrok od Nate’a i jego idealnego, słodkiego jak z reklamy spotkania z Nicole, ale ten ból i tak ciężko rozsiadł mi się w piersi.

Wciąż pochylał się do niej coraz bliżej, śmiejąc się z czegoś, co jej wyszeptała, kompletnie zapominając, że istnieję.

– Kiedy w końcu zrozumiesz, że on nie jest dla nas dobry? Rzuć go – wysyczała w mojej głowie moja wilczyca, Rain. Była cichym świadkiem mojej samotności i bólu, ale ostatnio coraz odważniej dawała wyraz swoim opiniom.

Od wieków truła mi, żebym go zostawiła, ale moje serce nie godziło się tak po prostu rozwalić tego związku.

Wkurzona podniosłam się z krzesła, żeby coś powiedzieć, ale nagle ktoś wrzasnął:

– Atak odszczepieńców!

Atak odszczepieńców w biały dzień?

W jednej chwili wybuchł chaos, gdy wilki-odszczepieńcy wpadli przez wejście, wywracając stoły i odrzucając na bok niewinnych pracowników hotelu, którzy próbowali się bronić.

W powietrzu odbijały się echa warczeń i krzyków, a moja dłoń odruchowo sięgnęła po Nate’a – tylko po to, żeby zamknąć się na pustce.

Bo on już biegł, uciekając z Nicole w stronę najbliższych drzwi, osłaniając ją swoim ciałem. Nawet na mnie nie spojrzał.

Zamarłam, kompletnie zdrętwiała z szoku.

Coś świsnęło tuż obok mnie i usłyszałam głęboki, rozkazujący głos:

– Padnij!

Zanim zdążyłam zareagować, ktoś mnie taranem odsunął, a szklany stolik roztrzaskał się dokładnie w miejscu, w którym przed chwilą stałam.

Poczułam silne ramiona i zapach bourbona, które mnie otoczyły, gdy zostałam dociśnięta za ścianę.

Podniosłam wzrok na mojego wybawcę, kiedy odgarnął mi włosy z twarzy, pobieżnie sprawdzając, czy nic mi się nie stało.

– Zostań tutaj! – odezwał się wytatuowany nieznajomy, głosem głębokim, aksamitnym. Ten sam facet, który przed chwilą spokojnie popijał sobie drinka w samotności.

Zanim zdążyłam otworzyć usta, już wysunął się z mojego prowizorycznego schronienia i rzucił się prosto na napastników, a ja tylko wychyliłam się, żeby zerknąć zza ściany.

Przycisnęłam dłonie do uszu, żeby zagłuszyć wrzawę, i zostałam za murem, zbyt przerażona, żeby się ruszyć.

W tym czasie on skoczył w sam środek grupy, przewracając stoły i ustawiając je jak barykady, uderzając pięściami i nogami tak szybko, że wzrok nie nadążał.

Krew bryzgała na wszystkie strony, mieszając się z czerwienią róż i barwiąc podłogę na szkarłat.

Z mieszanką fascynacji i przerażenia patrzyłam, jak rzuca się na ostatniego odszczepieńca, który próbował uciec, i szarpie go za kołnierz z powrotem, jak kundla na krótkiej smyczy.

Pośród tego całego piekła jego oczy na ułamek sekundy znów odnalazły mnie. I nagle się rozszerzyły.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

20.8k Wyświetlenia · W trakcie · midaspen78
Vivienne zawsze czuła się mała. W domu tkwi uwięziona w bólu, od którego nie potrafi uciec. W szkole chowa się w cieniu, odliczając dni do chwili, gdy wreszcie będzie wolna. Ale jedna decyzja roztrzaskuje wszystko, zostawiając ją złamaną i bardziej samotną niż kiedykolwiek.

Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.

Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

544.9k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Adoptowany Grzech

Adoptowany Grzech

246k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
!!!UWAGA. TO DRAMAT OSADZONY W ŚRODOWISKU STUDENCKIM, ALE PAMIĘTAJ, ŻE WSZYSTKIE MOJE HISTORIE SĄ ODROBINĘ MROCZNE, A POSTACI BYWAJĄ CZASEM MORALNIE DWUZNACZNE. CZYTAJ DALEJ, JEŚLI MASZ OCHOTĘ NA COŚ GORĄCEGO, ALE TEŻ SŁODKIEGO!!! Dostanie się na jeden z najbardziej prestiżowych uniwersytetów w kraju to spełnienie marzeń, zwłaszcza że mój przyszywany brat już tam jest i jest wschodzącą gwiazdą futbolu.
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Requiem Grzechu - Romans Mafijny

Requiem Grzechu - Romans Mafijny

28.3k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Weszłam do niewłaściwego pokoju hotelowego...
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.

Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.

– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.

Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...

Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.

I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

75.9k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

317.2k Wyświetlenia · Zakończone · Gloria Fox
Miesiąc przed moim ślubem spaliłam suknię, którą przez rok szyłam własnymi rękami.
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

37.4k Wyświetlenia · W trakcie · ranatalashier
— Rozpierdolę cię, zniszczę cię tak samo, jak twój ojciec zniszczył mojego.

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Dziewczyna, którą miliarder stracił

Dziewczyna, którą miliarder stracił

423.1k Wyświetlenia · W trakcie · sirenbeauty
Wybrał władzę zamiast niej. Teraz zaryzykuje wszystko, by ją odzyskać.

Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.

Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.

A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.

Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.

Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.

Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.

Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.

Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.2m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

95k Wyświetlenia · Zakończone · Calista York
Trzy dni przed zaręczynami przyłapała swojego narzeczonego i przyrodnią siostrę na zdradzie, co złamało jej serce. W strugach deszczu, mężczyzna, który ją kochał, podniósł ją, mówiąc: "W końcu cię znalazłem." Po jednorazowej nocy, pośpiesznie się pobrali. Wkrótce odkryła, że jest Ministrem Finansów i prezesem największego konglomeratu. Jednocześnie zdała sobie sprawę, że straciła osiem lat wspomnień, a jej tożsamość wydawała się niezwykle wyjątkowa...
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.