Rozdział 86

Parsknęłam śmiechem.

– Mój co?

Uśmiechnął się powoli, paskudnie rozbawiony.

– Utrzymanek ci nie leży? Mąż do garów. Trofeum alfa. Jaką chcesz mu nadać funkcję, kiedy ty będziesz robić za tę, co przynosi kasę, to już twoja sprawa… Niewolnik miłości?

– Neil!

Poczułam, jak twarz momentalni...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie