
Własność alfiego tatusia mojej przyjaciółki
Aurora Starling · W trakcie · 218.4k słów
Wstęp
Tym razem wszystko jest inne. Potężny, zimny jak lód Alfa — ojciec jej najlepszej przyjaciółki — zaczyna czuć do niej coś, czego nigdy by się po sobie nie spodziewał.
Z lekkim, pewnym siebie uśmiechem mówi do swojej „najlepszej przyjaciółki”:
— Mały aniołku, chodź, poznaj swoją nową mamusię.
Rozdział 1
Planowanie romantycznego rejsu na trzecią rocznicę ślubu wcale nie wydawało się głupim pomysłem. Do czasu, aż odkryłam, że moja najlepsza przyjaciółka rucha się z moim mężem — i że za dziesięć minut zamierzają wyrzucić mnie za burtę. Wtedy zmieniło się wszystko.
Stałam w korytarzu przed kajutą, zaglądając przez lekko uchylone drzwi. W dużym lustrze toaletki widziałam ich splątane ciała, mówiące prawdę, od której ciarki przeszły mi po plecach.
— Och, Tyler — zamruczała Vivian, jej głos aż ociekał zadowoleniem. — Wiedziałam, że ożeniłeś się z Renee tylko ze względu na mnie. Ona jest po prostu żałosna. Widziałeś, jak na ciebie patrzy? Jak jakiś zakochany szczeniaczek.
Tyler parsknął śmiechem.
— Jakbym mógł chcieć kogokolwiek poza tobą… Powiedz, że nie będę musiał długo tego jeszcze ciągnąć.
Zachichotała. Oboje się przekręcili, a ona wspięła się na niego.
— Już niedługo, jak tylko dorwiemy się do jej fortuny… — jęknęła, odchylając głowę do tyłu.
Zacisnęłam pięści. Lata mojego życia przeleciały mi przed oczami. W głowie miałam tylko jej śmiech, te wszystkie drobne niespójności z mojego małżeństwa, te “drobiazgi”, które zawsze miały jakieś niby-niewinne wytłumaczenie.
Czułam się jak idiotka.
Ale miało się to szybko zmienić.
Zanim zdążyłam pomyśleć, moja ręka już była wplątana w jej włosy. Wrzasnęła, kiedy zerwałam ją z Tylera i cisnęłam na podłogę. Potem rzuciłam się na Tylera, bijąc go na oślep po twarzy. Próbował uskoczyć i spadł z łóżka, podczas gdy Vivian podnosiła się z ziemi.
— Ty… — urwała, kiedy zapaliłam światło. Zastygli oboje, wpatrzeni we mnie.
— Ciekawe, co Dominic o tym wszystkim pomyśli? — spytałam. Dominic był ojcem Vivian, szanowanym do bólu i cholernie potężnym Alfą. Vivian była jego najukochańszą córeczką. Ale ostatnio dotarły do mnie plotki — Dominic wyrzucił ją ze swojej watahy i bardzo ją to dobiło. Właśnie dlatego zaprosiłam ją na ten rejs.
Wtedy Tyler drgnął.
Vivian prychnęła pogardliwie.
— Jakbyś w ogóle miała się jeszcze do niego odezwać.
Coś we mnie zawyło z ostrzeżeniem. Niebezpieczeństwo aż dudniło mi z tyłu głowy. Oczy Tylera błysnęły i zanim zdążyłam zareagować, rzucił się na mnie przez łóżko. Zamachnęłam się, próbując go odepchnąć. Trafiłam go w twarz i w brzuch, ale Tyler miał wyszkolenie, którego ja nie miałam. Wbił mnie w bólącym uściskiem w jakiś dźwigni, jakby zakładał mi nelsona, jego ręce były jak z żelaza. Podniósł mnie, pół niosąc. Dusił mnie. Vivian śmiała się, machając mi palcami na pożegnanie, tak szyderczo, jakby odprowadzała mnie tylko do drzwi, podczas gdy Tyler otwierał drzwi na balkon.
Do środka wdarł się lodowaty wiatr znad morza. Rąbnął mną o reling. Ból eksplodował z tyłu głowy, a potem świat się zachwiał. Zobaczyłam swoje stopy nad głową i jego twarz, oddalającą się ode mnie.
Leciałam. Tyler zniknął, zanim prądy objęły mnie i pociągnęły w dół. Woda wdarła mi się do płuc, paląca, dusząca tortura. Szarpałam się, ale nigdy nie nauczyłam się pływać i szybko odgłosy rozbijających się fal oraz jednostajny warkot silnika jachtu zgasły, zastąpione przez głęboką, lodowatą, ciężką ciemność.
Potem ten ciężar zaczął się unosić, przesuwać. Dziwne uczucie lekkości przejęło kontrolę, jakbym nagle przestała należeć do własnego ciała. Dryfowałam przez powietrze, czas i przestrzeń, kołysząc się jak balonik na wietrze. Nagle zawisłam wysoko nad zatłoczoną salą, gdzie powietrze było gęste od szumu głosów i błysków fleszy. Konferencja prasowa. Ludzie odwracali głowy do gigantycznej projekcji ze zdjęciem mojej twarzy z przyjęcia rocznicowego.
Tyler i Vivian stali na podwyższeniu obok mojego ojca, Philipa. Na ich twarzach malował się wyćwiczony żal, idealnie dobrane miny pod kamery, ale mój ojciec był tylko powściągliwy, zamknięty. Niemal słyszałam jego myśli o stadzie, o pozycji, o reputacji. Jakby to było ważniejsze niż ja. A jakby tego mało, Tyler i Vivian mieli jeszcze czelność zabrać głos.
— To tragiczny wypadek — powiedział Tyler. — Renee… musiała się poślizgnąć. Byliśmy tacy szczęśliwi, świętując naszą rocznicę…
Vivian otarła oczy delikatną koronkową chusteczką.
– Taka była pełna życia – wyszeptała drżącym głosem. – Będzie nam jej strasznie brakować.
Spojrzałam na Dominica. Oczy miał zaczerwienione, opuszczone, a jego żałoba aż wrzeszczała w powietrzu. Powinnam była czuć jakąś pokraczną ulgę, że przynajmniej jedna osoba na tym świecie naprawdę po mnie rozpacza. Zwłaszcza ktoś taki jak Dominic: potężny, bogaty, pewny siebie, zawsze absolutnie panujący nad sobą.
Ale nie czułam. Kiedy Tyler i Vivian wyszli z konferencji prasowej, zostałam porwana za nimi, jakbym była przywiązana niewidzialną linką. Ledwo wsiedli do samochodu z szoferem, już śmiali się i całowali jak szaleni.
– Ile mówiłeś, że to wynosi? – zamruczała Vivian. – Renee zawsze trzymała buzię na kłódkę.
Jestem córką Alfy, a moja matka wniosła do małżeństwa pokaźny posag. Po śmierci wszystko zapisała mnie.
– Dużo – odpowiedział. – Ale nie gadajmy o tym teraz. Bardziej interesuje mnie poświęcenie Pawiego Ustronia.
Rzuciłam się na niego znowu. Moje dłonie znów przeszły przez jego szyję. Gdybym tylko mogła ją wyrwać!
Przyciągnął Vivian do siebie.
– To teraz nasze.
Pisknęła z zachwytu.
– Nigdy tam nie byłam, tylko widziałam zdjęcia. Już nie mogę się doczekać, kiedy zrobię od nowa ogród.
Pawi Ustronie było majątkiem mojej matki. Moim prywatnym azylem, miejscem, gdzie wciąż żyły wszystkie wspomnienia o niej. Oni właśnie tam jechali, ale nie musiałam za nimi podążać. Mrugnęłam – i już stałam przed ciepłą, przytulną chatką, wyobrażając ich sobie w środku, jak na nowo znaczą każdy centymetr mojego dzieciństwa, tak jak splamili moje dorosłe życie.
To było nie do zniesienia.
– Proszę…
Potem wszystko pociemniało.
Otworzyłam gwałtownie oczy. Zaczerpnęłam powietrza z chrapliwym sapnięciem, jakby płuca paliły mnie żywym ogniem, wciągając ciepłe, znajome powietrze. Usiadłam, serce waliło mi jak oszalałe, całe ciało drżało. Czy to był tylko sen? Koszmar?
Nie. To było zbyt wyraźne, zbyt realne. Pamiętałam chłód, ciemność, śmiech. Pamiętałam śmierć.
Ale żyłam.
Rozejrzałam się po pokoju, rozpoznając go jako jedno z pomieszczeń w posiadłości Brightclaw – niewiarygodnie wystawnym domu Dominica, który lata temu zaproponował jako miejsce mojego ślubu. Każdy detal krzyczał o jego bezwysiłkowej elegancji i majątku. Ale to nie był pokój, w którym zwykle spałam, chociaż jednocześnie wydawał mi się dziwnie znajomy.
– Nie! – zapiszczała Vivian. – Nie może go przyprowadzić! Nie na ślub Renee!
Te słowa zabrzmiały złowieszczo znajomo. Przewróciłam się na bok, sięgnęłam po telefon i zamarłam, widząc datę.
Trzy lata przed nocą na jachcie.
Nie. Trzy lata i jeden dzień.
To był dzień przed moim ślubem.
Czy to się działo naprawdę? Spojrzałam w lustro, szukając jakiegoś znaku, że to nie był sen, że mój umysł nie zmyśla sobie tego wszystkiego. Moje odbicie patrzyło na mnie. Poza tym, że byłam o trzy lata młodsza, nie było nic szczególnego do zobaczenia.
Aż wtedy to zauważyłam. Delikatny, migotliwy znak. Półksiężyc, wciśnięty tuż nad moim sercem. Zaszlochałam cicho z wrażenia, palcami wodząc po subtelnym łuku. Bogini Księżyca usłyszała moją prośbę, dała mi drugą szansę.
To nie był sen.
To był dar. Broń. Szansa, by napisać swoje przeznaczenie od nowa.
Przez moje ciało przetoczyła się fala adrenaliny.
Nie mogłam zmarnować ani chwili. Pierwsze, co musiałam zrobić, to zatrzymać ślub. Wybiegłam z pokoju, boso, moje stopy bezszelestnie sunęły po miękkim dywanie.
Zakręciłam gwałtownie za róg, o mało nie potykając się o własne nogi – i wpadłam na kogoś szerokiego, twardego, ciepłego. Silne ramiona owinęły się wokół mnie, ustabilizowały mnie i przyciągnęły do szerokiej, ciężko umięśnionej piersi. Znajomy, ciężki, kuszący zapach uderzył mnie w nos, gdy dotarło do mnie, że twarz mam wtuloną w nagą skórę. Oddech uwiązł mi w gardle i spojrzałam w górę.
To był Dominic, ubrany jedynie w częściowo rozchylony szlafrok.
Ostatnie Rozdziały
#150 Rozdział 150
Ostatnia Aktualizacja: 4/9/2026#149 Rozdział 149
Ostatnia Aktualizacja: 4/9/2026#148 Rozdział 148
Ostatnia Aktualizacja: 4/9/2026#147 Rozdział 147
Ostatnia Aktualizacja: 4/9/2026#146 Rozdział 146
Ostatnia Aktualizacja: 4/9/2026#145 Rozdział 145
Ostatnia Aktualizacja: 4/9/2026#144 Rozdział 144
Ostatnia Aktualizacja: 4/9/2026#143 Rozdział 143
Ostatnia Aktualizacja: 4/9/2026#142 Rozdział 142
Ostatnia Aktualizacja: 4/9/2026#141 Rozdział 141
Ostatnia Aktualizacja: 4/9/2026
Może Ci się spodobać 😍
Związana z jej Alfa Instruktorem
Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.
Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Zaproszenie śmierci
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Ręce Losu
Wiesz, co mówią o planowaniu?
"Planujesz, a Bóg się śmieje."
Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)
Jego duża ręka gwałtownie chwyciła mnie za gardło, unosząc mnie z ziemi bez wysiłku. Jego palce drżały przy każdym uścisku, zaciskając drogi oddechowe niezbędne do mojego życia.
Zakaszlałam; dusiłam się, gdy jego gniew przenikał przez moje pory i spalał mnie od środka. Ilość nienawiści, jaką Neron do mnie żywi, jest ogromna, i wiedziałam, że nie wyjdę z tego żywa.
„Jakbym miał uwierzyć morderczyni!” Głos Nerona był przenikliwy w moich uszach.
„Ja, Neron Malachi Prince, Alfa stada Księżycowego Cyrkonu, odrzucam cię, Halimo Zira Lane, jako moją partnerkę i Lunę.” Rzucił mnie na ziemię jak śmiecia, zostawiając mnie, bym łapała powietrze. Następnie podniósł coś z ziemi, przewrócił mnie i przeciął.
Przeciął przez mój Znak Stada. Nożem.
„I tym samym skazuję cię na śmierć.”
Odrzucona w swoim własnym stadzie, młoda wilkołaczyca zostaje uciszona przez miażdżący ciężar i wolę wilków, którzy chcą, by cierpiała. Po tym, jak Halima zostaje fałszywie oskarżona o morderstwo w stadzie Księżycowego Cyrkonu, jej życie rozpada się w popiół niewolnictwa, okrucieństwa i przemocy. Dopiero po odnalezieniu prawdziwej siły wilka może mieć nadzieję na ucieczkę od koszmarów przeszłości i ruszenie naprzód...
Po latach walki i leczenia, Halima, ocalała, ponownie staje w konflikcie z dawnym stadem, które kiedyś skazało ją na śmierć. Poszukuje się sojuszu między jej dawnymi oprawcami a rodziną, którą znalazła w stadzie Księżycowego Granatu. Dla kobiety, która teraz jest znana jako Kiya, idea wzrastającego pokoju tam, gdzie leży trucizna, jest mało obiecująca. Gdy narastający hałas urazy zaczyna ją przytłaczać, Kiya staje przed jednym wyborem. Aby jej ropiejące rany naprawdę się zagoiły, musi stawić czoła swojej przeszłości, zanim ta pochłonie Kiyę tak, jak pochłonęła Halimę. W rosnących cieniach ścieżka do przebaczenia zdaje się pojawiać i znikać. W końcu nie można zaprzeczyć mocy pełni księżyca - a dla Kiyi może się okazać, że wezwanie ciemności będzie równie nieustępliwe...
Ta książka jest przeznaczona dla dorosłych czytelników, ponieważ porusza wrażliwe tematy, w tym: myśli lub działania samobójcze, przemoc i traumy, które mogą wywołać silne reakcje. Prosimy o rozwagę.
————Nietykalna Księga 1 z serii Awatar Księżyca
UWAGA: To jest zbiór serii Awatar Księżyca autorstwa Marii Solarii. Zawiera Nietykalną i Niezrównoważoną, a w przyszłości będzie zawierać resztę serii. Oddzielne książki z serii są dostępne na stronie autorki. :)
Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny
Alexis nigdy nie powinna była postawić stopy w moim świecie.
Tacy faceci jak ja brudzą takie dziewczyny jak ona. Zabieramy im niewinność i rozszarpujemy ją na strzępy.
Ona myśli, że jest twarda. Myśli, że da sobie ze mną radę.
Ale nie ma pojęcia, jak głęboko sięga mój mrok.
Najlepiej było, że wziąłem ją na jedną noc i zostawiłem za sobą.
Cokolwiek więcej byłoby zwyczajnie okrutne.
Myślałem, że widziałem Alexis Wright po raz ostatni.
Więc wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy dwa lata później otwierają się drzwi do mojego gabinetu…
I ona wchodzi.
Dziewczyna, którą zniszczyłem. Dziewczyna, którą pożarłem.
Teraz, kiedy znowu stoi przede mną, mam do niej tylko dwa pytania:
Po pierwsze — co ona tu robi?
A po drugie…
Co ona ma na myśli, mówiąc: „nasze dziecko”?
Zakazane Pulsowanie
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Wybrana przez Wampirze Bliźniaki
Dotyk Luciena był zimny, a jednak płonęłam gorącym pragnieniem, pożądaniem i potrzebą.
Jego usta były tak miękkie, a on całował mnie z tą samą potrzebą, która sprawiła, że moje majtki były przemoczone.
Nagle drzwi się otworzyły i wszedł jego bliźniak, jego czerwone oczy ogarnęły scenę, gdy ja zaskoczona i pełna przyjemności westchnęłam, bo Lucien zanurzył swoje palce w mojej mokrej cipce.
Violet była przyzwyczajona do maltretowania i zdrad swojego partnera. Nie mogła nigdzie uciec, był Betą, a wszystkie jej próby ucieczki spotykały się z przemocą.
Ale potem przesadził, sprzedając ją słynnym Wampirom Bliźniakom.
Reed i Liam Knight, nieśmiertelni, przeklęci wampirzy Książęta, którzy przysięgli nigdy nie zaakceptować bratniej duszy, wygrali grę hazardową przeciwko partnerowi Violet i aby go ukarać, zażądali jedynej rzeczy, którą wilkołak powinien cenić ponad wszystko inne – swojej partnerki.
Ale zamiast się opierać, on chętnie im ją dostarcza.
Gdy tylko ją zobaczyli, obaj zakochali się w niej od pierwszego wejrzenia.
Uznali, że to musi być czary, biorąc pod uwagę tajemniczą aurę wokół niej. Nawet podejrzewali, że jej partner mógł wysłać ją z misją zniszczenia ich.
Więc zrobili z niej swoją służącą, ale przeznaczenie i los miały inny plan i Książęta Bliźniacy będą musieli głęboko przetestować swoją wolę.
Czytaj dalej, aby dowiedzieć się, jak kończy się ta historia odwróconego haremu.
Powrót do Karmazynowego Świtu
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.
*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.
**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
Błogość anioła
„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.
„Jak masz na imię?” zapytał.
„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.
„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.
„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.
„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.
******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.
Zabójcza narzeczona króla mafii
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.
Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.
Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.
– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.
💗💗💗💗💗💗
Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.
Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.
On się zgadza.
Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.












