Rozdział 95

Powrót na zajęcia byłby świetny, gdybym tylko zdążyła dotrzeć na pierwsze, zanim zaczęły się szepty.

– To ta, co pozywa Brightclaw, nie?

– Widziałeś wszystkie zeznania tamtych typów?

– Wygląda na to, że Vivian to straszna żmija.

– Myślisz, że wywinie się z tego?

– Możemy ją o coś zapytać? ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie