115: Uciekaj, idioto.

Punkt widzenia Samanthy

Ucieczka z cel wcale nie była tak trudna, jak na początku myślałam. Wystarczyło działać z głową i wbić nóż w plecy komuś, o kim wiedziałam, że przy pierwszej lepszej okazji wbiłby go mnie.

Przez cały ten czas ślepo szłam za Thanem, ale gdzieś w środku wiedziałam, że on ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie