29: Zawsze o nim.

POV Bastiana

Kiedy w końcu dotarła do mnie ta wiadomość, iskra nadziei eksplodowała mi w piersi i chwyciła mnie w uścisk, który wydawał się nierealny.

Willow była w domu, wreszcie wróciła z tych głupich gór, tam, gdzie naprawdę było jej miejsce.

Nikt nie pofatygował się, żeby powiedzieć mi os...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie