40: Miłość nie jest łatwa.

Punkt widzenia: Khan

Pędziłem przez zamkowe korytarze niczym wspaniała, niepowstrzymana różowa lawina, zdeterminowany, by rozjaśnić nawet najciemniejsze zakątki tej dusznej, kamiennej fortecy.

Pod pachą miałem bezpiecznie wciśnięte dwa ogromne toboły najmiększych, najbardziej puszystych różowy...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie