65: Należysz do niego.

Perspektywa: Ryker

W zamku panowała cisza, ale sen nie chciał przyjść.

Siedziałem w łóżku, oparty plecami o wezgłowie, a Willow siedziała obok mnie po turecku. Pokój rozświetlała tylko jedna świeca na stoliku, bo uparła się, że powinniśmy zgasić światła.

Większość rodziny poszła już odpocząć, ale...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie