71: Nikt inny oprócz ciebie.

Perspektywa: Willow

Dłonie Rykera były wszędzie na mojej skórze, ostrożne i powolne, jakby bał się, że pęknę, jeśli naciśnie zbyt mocno.

– Trzęsiesz się – wyszeptał przy moich ustach.

– Ty też. – Mruknęłam.

Wypuścił cichy, nerwowy śmiech, który musnął moje wargi.

– Nie chcę cię skrzywdzić. Ni...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie