75: Pływanie małego Rykera.

Perspektywa: Khan

Perspektywa: Khan

Po tym, jak Bane wypadł z kuchni, bo chyba odrobinę przesadziłem z droczeniem się, znalazłem go na placu treningowym, jak próbował zamordować worek bokserski.

Uderzał tak mocno, że łańcuchy grzechotały i aż przestraszyły kilku wojowników w pobliżu. Pot już prze...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie