76: Nowy rekord.

Punkt widzenia: Aife

Wróciłam do kuchni, spodziewając się zastać Bane’a wciąż siedzącego przy stole z kawą, ale zamiast tego znalazłam tylko ciszę. Krzesła były odsunięte, a na blacie stała niedopita filiżanka, stygnąc.

Nawet głośna obecność Khana zniknęła.

Zmarszczyłam brwi i odwróciłam się do n...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie