77: Nowe plany.

Punkt widzenia: Bastian

Polana była ciemniejsza niż ostatnim razem, kiedy się tu zebraliśmy. Garrick siedział na powalonym pniu, z dwoma swoimi ludźmi stojącymi za nim, a reszta wyrzutków trzymała się drzew, po cichu obserwując okolicę.

Gdy tylko wszedłem do kręgu, poczułem napięcie — coś drastycz...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie