Rozdział czterdziesty szósty - Sam w ciemności

Ivy

Pierwsze, co zauważyłam, kiedy się obudziłam, była cisza.

Drugie – zimna strona łóżka.

Kaela nie było.

Pościel wciąż pachniała nim: ciężki piżmowy zapach, żelazo, dym. Wżerało się to we mnie, oplatało jak duch, którego nie mogłam strząsnąć. Wcisnęłam twarz w poduszkę, wciągając ten zapach ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie