Własność Bezwzględnego Alfy

Własność Bezwzględnego Alfy

Laila Wyatt · W trakcie · 412.6k słów

658
Gorące
3.9k
Wyświetlenia
0
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

🔥REDAKCJA POLECA: Cała ekipa po prostu oszalała na jej punkcie!

Ona nigdy nie miała przeżyć.

Ivy Mooncrest jest hańbą swojego stada – Gammą tylko z nazwy, skazaną za grzechy, których nigdy nie popełniła. Kiedy Alfa Brian wysyła ją na teren najgroźniejszych drapieżników, jacy stąpają po ziemi, nie daje jej misji.

Daje jej wyrok śmierci.

Bracia Thorn. W The Obsidian – ich ekskluzywnym klubie, gdzie cienie tańczą z żądzą i władzą – trzej wilcy rządzą z absolutną bezwzględnością:

Jaxson – zimny, wyrachowany, nie do ruszenia.
Malric – cwany, niebezpieczny, zawsze o trzy kroki przed wszystkimi.
Kael – bezlitosny egzekutor, którego przenikliwe spojrzenie zdziera każdą maskę, każde kłamstwo, każdą obronę.

Jeden błąd – i zostanie starta na proch. Jeden fałszywy ruch – i zostanie pożarta. Ale Ivy wcale nie jest kruchą pionkiem, za jaką ją mają.

Im głębiej Ivy wciągana jest w ich mroczne imperium, tym bardziej zacierają się granice między misją a pragnieniem, między więźniem a tą, która zostaje z własnej woli. Bracia nie chcą tylko jej posłuszeństwa.

Chcą, żeby się im poddała.
Ze wszystkimi tajemnicami. Całym ciałem. Całą duszą.

A w świecie, w którym liczy się tylko siła, a zaufanie bywa wyrokiem, Ivy staje przed niemożliwym wyborem:

Spłonąć w ich ogniu… albo pozwolić im przekuć się w coś, czego już nie da się złamać.

OSTRZEŻENIE: Mroczny paranormal romance z wyraźnie opisanymi scenami, mocnymi relacjami władzy i elementami BDSM. W środku: moralnie niejednoznaczne stado, zaborczy alfy i bohaterka, która igra z ogniem.

Rozdział 1

Ivy

W chwili, gdy Alfa Brian mnie wezwał, coś mi się od razu nie spodobało.

On mnie nigdy nie wzywał. Ba, on ledwo zauważał, że w ogóle istnieję, chyba że po to, żeby mi przypomnieć, że nigdy nie będę dość dobra.

Zdobycie tytułu żeńskiej Gammy było cudem – takim, za który trzeba krwią zapłacić.

Trenowałam mocniej, dłużej, ostrzej niż ktokolwiek, tylko po to, żeby ktoś wreszcie na mnie spojrzał.

Kłykcie miałam porozcinane od słupów treningowych, aż do żywej, palącej skóry.

Mięśnie wyły z bólu po porannych przebieżkach, gdy reszta watahy jeszcze smacznie spała.

Szarpnęłam się po każdy okruch uznania.

A na końcu został mi tylko tytuł.

Nie funkcja.

Nie zaufanie.

Tylko pusta korona, która ze mnie drwiła.

Brian zadbał o to osobiście.

Każda misja, która naprawdę się liczyła, trafiała do kogoś innego.

Każda narada strategiczna kończyła się, zanim zdążyłam dojść do drzwi.

Każde posiedzenie rady – mój głos urywał się, zanim w ogóle zdążył wybrzmieć.

– I tak byś zawaliła – rzucał, a każde słowo było jak kropla jadu, sącząca mi się w żyły.

Gamma z nazwy.

Widmo w praktyce.

Nixon, męska Gamma, nie pozwalał mi o tym zapomnieć.

Jego uśmieszek mówił wszystko, czego nie musiały wypowiadać jego usta: Nie pasujesz tu. Nie jesteś stąd.

Może miał rację. Może ta droga nigdy nie była dla mnie.

Ale co mi niby zostało?

Urodziłam się jako Mooncrest, a to nazwisko było przekleństwem od dnia, w którym mój ojciec zdradził swojego Alfę i przypłacił to życiem.

Gdyby na tym się skończyło, może by nas oszczędzono.

Ale hańba nie umiera z winny­m.

Spływa w dół, po całej linii krwi, brudząc każdego, kogo dotknie.

Moja matka, mój brat i ja żyliśmy w tym cieniu od tamtej pory, napiętnowani za grzechy, które nie były nasze.

Gdyby Brian miał wybór, wyrzuciłby mnie z watahy lata temu.

Więc kiedy bez uprzedzenia wezwał mnie do swojego gabinetu, bez słowa wyjaśnienia, od razu się spiąłem.

Serce waliło jak młot. Myśli pędziły na złamanie karku.

Czy ktoś wreszcie znalazł pretekst, żeby mnie dobić na dobre?

Weszłam, gotowa na wszystko.

Na wszystko.

Poza nadzieją.

Brian nie podniósł się zza biurka. Nawet nie spojrzał na mnie porządnie.

Tylko rzucił na mnie okiem – to jego chłodne, obojętne spojrzenie cięło ostrzej niż otwarta nienawiść.

– Dzień dobry, Alfo – powiedziałam, głos miałam napięty, a ciało wyprostowane jak włócznia.

Krótki skinieniem głowy. Nic więcej.

Kiedyś by się uśmiechnął.

Kiedyś pokonałby ten dystans między nami jednym krokiem, przyciągnął mnie do siebie, a jego szept musnąłby moją skórę, gdy pod księżycem obiecywał mi „na zawsze”.

Kiedyś marzyliśmy na głos – on jako przyszły Alfa, ja jako jego Luna.

Para związana nie tylko przeznaczeniem, ale i wyborem.

Te marzenia roztrzaskały się w noc, gdy zginął jego ojciec.

Roztrzaskane ręką mojego ojca.

Od tamtej chwili Brian mnie wymazał.

Przepisał historię tak, jakby nas nigdy nie było.

Miłość, która kiedyś należała do mnie, przelał w kogoś innego, jakbym była tylko tymczasowym zastępstwem przed „tą właściwą”.

Udawać, że nigdy nic nie znaczyłam, było mu po prostu łatwiej.

Ja nie miałam tego luksusu.

– Ivy – odezwał się w końcu, ton ostry, lodowaty. – Zostajesz przydzielona do ACSC. Tajna operacja, akcja pod przykrywką.

Po prostu tak. Bez przygotowania. Bez wyjaśnienia.

Komitet Bezpieczeństwa Rady Alfa?

Elita. Poziom nie do ruszenia dla takiego wilka jak ja.

Nawet doświadczeni oficerowie modlili się o choćby cień szansy na robotę dla KBRA. A ja? Mnie nie zaufano z ani jedną misją od lat.

Jeśli to był żart, to wyjątkowo okrutny.

Jeśli nie – to czyste szaleństwo.

To Beta powinna zostać wybrana. Emily, ze swoim nienagannym dossier i wzorowym rodowodem, powinna zostać wybrana. Ktokolwiek, byle nie ja.

– Będziesz pracować pod przykrywką w Obsidianie – ciągnął Brian, wjeżdżając ciężko przez moje milczenie. – Jako tancerka.

Te słowa uderzyły mocniej niż nóż w brzuch.

Obsidian.

Żołądek mi się skręcił, jakby spadł kilka pięter w dół.

To miejsce nie było zwykłym klubem; to było królestwo cieni. Nora, gdzie bogaci, wpływowi i zepsuci mieszali się w dymie, pożądaniu i niebezpiecznych sekretach. Nawet jego nazwa szeptana była jak przekleństwo.

Obsidian należał do Braci Thorn.

Puls mi zahuczał w uszach. Thornowie nie byli tylko alfami; byli drapieżnikami w jedwabiu, mężczyznami, którzy nie zabijali wrogów – oni ich wymazywali.

Wysłać mnie tam, to nie było zlecenie. To był wyrok śmierci.

– Masz zbadać Braci Thorn – powiedział Brian, tonem twardym jak wyrok sądu. – Zbierz wszystko, co się da. Raportuj tylko swojemu opiekunowi z KBRA.

Protest wyrwał mi się, zanim zdążyłam go przełknąć.

– Nie może pan mówić poważnie.

Jego oczy zwęziły się, ostre jak lodowe odłamki pod rzęsami.

– Z całym szacunkiem, Alfie – naciskałam, wpychając w głos resztki kontroli – ta operacja wymaga profesjonalisty. Nie miałam ani jednej misji od czasu, gdy zdobyłam rangę. Nie mam doświadczenia. Beta Emily…

Jego warkot przeciął powietrze jak grom, aż szyby zadźwięczały.

– Kto zrobił z ciebie Alfę?

Oddech mi stanął. Nie istniała odpowiedź, która mogłaby mnie uratować.

– Przysięgałaś służyć bez pytania – syknął, głosem ostrym jak brzytwa. – A teraz śmiesz mi dyktować?

Podniósł się z fotela, a jego cień pochłonął mój w całości.

Oczy mu płonęły. Już nie miłością. Nie teraz. Tylko latami tłumionej furii.

– Powiedziałem ci kiedyś, żebyś znalazła sobie coś pożytecznego w życiu – powiedział cicho, złowieszczo. – Ale ty uczepiłaś się swoich bajeczek o honorze, mamrotałaś o odkupieniu. Nazwisko ojca. Jego grzech. Jego zdrada.

Wyszczerzył się pogardliwie. – No to masz swoją szansę. A ty, jak bezużyteczny kundel, którym jesteś, błagasz, żebym wysłał kogoś innego.

Gardło mi się zacisnęło, jakby ktoś wsunął we mnie żelazną obręcz.

– Jeśli odmówisz – ciągnął dalej, powoli, dobitnie, jadowicie – tracisz rangę. I dopilnuję, żeby nazwisko Mooncrest zniknęło z tego stada na zawsze. Twoja rodzina zostanie wygnana. Twoja matka. Twój brat. Bez dachu nad głową. Bez ochrony. Zwierzyna na otwartym terenie.

Cisza, która po tym zapadła, była cięższa niż sama wściekłość.

Wtedy zrozumiałam.

To nie była szansa. To nie było odkupienie.

To była kara.

On nie dawał mi misji.

On wciskał mi pętlę

i patrzył, czy odważę się ją sama zacisnąć.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

713.8k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Zakazane Pulsowanie

Zakazane Pulsowanie

609.2k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Mówią, że życie może się zmienić w mgnieniu oka.
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

1.1m Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

3.4m Wyświetlenia · Zakończone · Charlotte Morgan
"Przykro mi, pani Parker. Nie udało nam się uratować dziecka."

Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"

"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.

Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"

Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.

Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.

Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.


Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.

Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.

Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?

Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Zacznij Od Nowa

Zacznij Od Nowa

2.4m Wyświetlenia · Zakończone · Val Sims
Eden McBride całe życie spędziła, trzymając się zasad. Ale kiedy jej narzeczony porzuca ją na miesiąc przed ślubem, Eden ma dość przestrzegania reguł. Gorący romans to dokładnie to, czego potrzebuje na złamane serce. Nie, nie do końca. Ale to właśnie jest potrzebne Eden. Liam Anderson, spadkobierca największej firmy logistycznej w Rock Union, jest idealnym facetem na odbicie. Prasa nazwała go Księciem Trzech Miesięcy, ponieważ nigdy nie jest z tą samą dziewczyną dłużej niż trzy miesiące. Liam miał już sporo jednonocnych przygód i nie spodziewa się, że Eden będzie czymś więcej niż przelotnym romansem. Kiedy budzi się i odkrywa, że Eden zniknęła razem z jego ulubioną dżinsową koszulą, Liam jest zirytowany, ale dziwnie zaintrygowany. Żadna kobieta nigdy nie opuściła jego łóżka dobrowolnie ani go nie okradła. Eden zrobiła jedno i drugie. Musi ją znaleźć i zmusić do odpowiedzialności. Ale w mieście liczącym ponad pięć milionów ludzi znalezienie jednej osoby jest równie niemożliwe, jak wygranie na loterii, aż los ponownie ich łączy dwa lata później. Eden nie jest już naiwną dziewczyną, którą była, gdy wskoczyła do łóżka Liama; teraz ma sekret, który musi chronić za wszelką cenę. Liam jest zdeterminowany, by odzyskać wszystko, co Eden mu ukradła, i nie chodzi tylko o jego koszulę.

© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Niemowa żona kobieciarza

Niemowa żona kobieciarza

462.8k Wyświetlenia · Zakończone · faithogbonna999
"Nie ma nic złego w złamaniu jej nóg, żeby ją zatrzymać. Albo przykuciu jej do łóżka. Jest moja."
Ona szukała wolności. On dał jej obsesję, owiniętą w czułość.
Genesis Caldwell myślała, że ucieczka z przemocowego domu oznacza zbawienie – ale jej aranżowane małżeństwo z miliarderem Kieranem Blackwoodem może być własnym rodzajem więzienia.
Jest zaborczy, kontrolujący, niebezpieczny. A jednak w swoim zepsutym sposobie... jest dla niej delikatny.
Dla Kierana, Genesis nie jest tylko żoną. Jest wszystkim.
I będzie chronił to, co jego. Nawet jeśli oznacza to zniszczenie wszystkiego innego.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

656.2k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam

Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam

491.3k Wyświetlenia · W trakcie · bjin09036
Pozwoliłam obcemu zniszczyć mnie w hotelowym pokoju.

Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.

Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.


Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.

June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.

Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.

Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.

Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

376.6k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.1m Wyświetlenia · W trakcie · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

443.5k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.