
Własność Bezwzględnego Alfy
Laila Wyatt · W trakcie · 577.1k słów
Wstęp
Ona nigdy nie miała przeżyć.
Ivy Mooncrest jest hańbą swojego stada – Gammą tylko z nazwy, skazaną za grzechy, których nigdy nie popełniła. Kiedy Alfa Brian wysyła ją na teren najgroźniejszych drapieżników, jacy stąpają po ziemi, nie daje jej misji.
Daje jej wyrok śmierci.
Bracia Thorn. W The Obsidian – ich ekskluzywnym klubie, gdzie cienie tańczą z żądzą i władzą – trzej wilcy rządzą z absolutną bezwzględnością:
Jaxson – zimny, wyrachowany, nie do ruszenia.
Malric – cwany, niebezpieczny, zawsze o trzy kroki przed wszystkimi.
Kael – bezlitosny egzekutor, którego przenikliwe spojrzenie zdziera każdą maskę, każde kłamstwo, każdą obronę.
Jeden błąd – i zostanie starta na proch. Jeden fałszywy ruch – i zostanie pożarta. Ale Ivy wcale nie jest kruchą pionkiem, za jaką ją mają.
Im głębiej Ivy wciągana jest w ich mroczne imperium, tym bardziej zacierają się granice między misją a pragnieniem, między więźniem a tą, która zostaje z własnej woli. Bracia nie chcą tylko jej posłuszeństwa.
Chcą, żeby się im poddała.
Ze wszystkimi tajemnicami. Całym ciałem. Całą duszą.
A w świecie, w którym liczy się tylko siła, a zaufanie bywa wyrokiem, Ivy staje przed niemożliwym wyborem:
Spłonąć w ich ogniu… albo pozwolić im przekuć się w coś, czego już nie da się złamać.
OSTRZEŻENIE: Mroczny paranormal romance z wyraźnie opisanymi scenami, mocnymi relacjami władzy i elementami BDSM. W środku: moralnie niejednoznaczne stado, zaborczy alfy i bohaterka, która igra z ogniem.
Rozdział 1
Ivy
W chwili, gdy Alfa Brian mnie wezwał, coś mi się od razu nie spodobało.
On mnie nigdy nie wzywał. Ba, on ledwo zauważał, że w ogóle istnieję, chyba że po to, żeby mi przypomnieć, że nigdy nie będę dość dobra.
Zdobycie tytułu żeńskiej Gammy było cudem – takim, za który trzeba krwią zapłacić.
Trenowałam mocniej, dłużej, ostrzej niż ktokolwiek, tylko po to, żeby ktoś wreszcie na mnie spojrzał.
Kłykcie miałam porozcinane od słupów treningowych, aż do żywej, palącej skóry.
Mięśnie wyły z bólu po porannych przebieżkach, gdy reszta watahy jeszcze smacznie spała.
Szarpnęłam się po każdy okruch uznania.
A na końcu został mi tylko tytuł.
Nie funkcja.
Nie zaufanie.
Tylko pusta korona, która ze mnie drwiła.
Brian zadbał o to osobiście.
Każda misja, która naprawdę się liczyła, trafiała do kogoś innego.
Każda narada strategiczna kończyła się, zanim zdążyłam dojść do drzwi.
Każde posiedzenie rady – mój głos urywał się, zanim w ogóle zdążył wybrzmieć.
– I tak byś zawaliła – rzucał, a każde słowo było jak kropla jadu, sącząca mi się w żyły.
Gamma z nazwy.
Widmo w praktyce.
Nixon, męska Gamma, nie pozwalał mi o tym zapomnieć.
Jego uśmieszek mówił wszystko, czego nie musiały wypowiadać jego usta: Nie pasujesz tu. Nie jesteś stąd.
Może miał rację. Może ta droga nigdy nie była dla mnie.
Ale co mi niby zostało?
Urodziłam się jako Mooncrest, a to nazwisko było przekleństwem od dnia, w którym mój ojciec zdradził swojego Alfę i przypłacił to życiem.
Gdyby na tym się skończyło, może by nas oszczędzono.
Ale hańba nie umiera z winnym.
Spływa w dół, po całej linii krwi, brudząc każdego, kogo dotknie.
Moja matka, mój brat i ja żyliśmy w tym cieniu od tamtej pory, napiętnowani za grzechy, które nie były nasze.
Gdyby Brian miał wybór, wyrzuciłby mnie z watahy lata temu.
Więc kiedy bez uprzedzenia wezwał mnie do swojego gabinetu, bez słowa wyjaśnienia, od razu się spiąłem.
Serce waliło jak młot. Myśli pędziły na złamanie karku.
Czy ktoś wreszcie znalazł pretekst, żeby mnie dobić na dobre?
Weszłam, gotowa na wszystko.
Na wszystko.
Poza nadzieją.
Brian nie podniósł się zza biurka. Nawet nie spojrzał na mnie porządnie.
Tylko rzucił na mnie okiem – to jego chłodne, obojętne spojrzenie cięło ostrzej niż otwarta nienawiść.
– Dzień dobry, Alfo – powiedziałam, głos miałam napięty, a ciało wyprostowane jak włócznia.
Krótki skinieniem głowy. Nic więcej.
Kiedyś by się uśmiechnął.
Kiedyś pokonałby ten dystans między nami jednym krokiem, przyciągnął mnie do siebie, a jego szept musnąłby moją skórę, gdy pod księżycem obiecywał mi „na zawsze”.
Kiedyś marzyliśmy na głos – on jako przyszły Alfa, ja jako jego Luna.
Para związana nie tylko przeznaczeniem, ale i wyborem.
Te marzenia roztrzaskały się w noc, gdy zginął jego ojciec.
Roztrzaskane ręką mojego ojca.
Od tamtej chwili Brian mnie wymazał.
Przepisał historię tak, jakby nas nigdy nie było.
Miłość, która kiedyś należała do mnie, przelał w kogoś innego, jakbym była tylko tymczasowym zastępstwem przed „tą właściwą”.
Udawać, że nigdy nic nie znaczyłam, było mu po prostu łatwiej.
Ja nie miałam tego luksusu.
– Ivy – odezwał się w końcu, ton ostry, lodowaty. – Zostajesz przydzielona do ACSC. Tajna operacja, akcja pod przykrywką.
Po prostu tak. Bez przygotowania. Bez wyjaśnienia.
Komitet Bezpieczeństwa Rady Alfa?
Elita. Poziom nie do ruszenia dla takiego wilka jak ja.
Nawet doświadczeni oficerowie modlili się o choćby cień szansy na robotę dla KBRA. A ja? Mnie nie zaufano z ani jedną misją od lat.
Jeśli to był żart, to wyjątkowo okrutny.
Jeśli nie – to czyste szaleństwo.
To Beta powinna zostać wybrana. Emily, ze swoim nienagannym dossier i wzorowym rodowodem, powinna zostać wybrana. Ktokolwiek, byle nie ja.
– Będziesz pracować pod przykrywką w Obsidianie – ciągnął Brian, wjeżdżając ciężko przez moje milczenie. – Jako tancerka.
Te słowa uderzyły mocniej niż nóż w brzuch.
Obsidian.
Żołądek mi się skręcił, jakby spadł kilka pięter w dół.
To miejsce nie było zwykłym klubem; to było królestwo cieni. Nora, gdzie bogaci, wpływowi i zepsuci mieszali się w dymie, pożądaniu i niebezpiecznych sekretach. Nawet jego nazwa szeptana była jak przekleństwo.
Obsidian należał do Braci Thorn.
Puls mi zahuczał w uszach. Thornowie nie byli tylko alfami; byli drapieżnikami w jedwabiu, mężczyznami, którzy nie zabijali wrogów – oni ich wymazywali.
Wysłać mnie tam, to nie było zlecenie. To był wyrok śmierci.
– Masz zbadać Braci Thorn – powiedział Brian, tonem twardym jak wyrok sądu. – Zbierz wszystko, co się da. Raportuj tylko swojemu opiekunowi z KBRA.
Protest wyrwał mi się, zanim zdążyłam go przełknąć.
– Nie może pan mówić poważnie.
Jego oczy zwęziły się, ostre jak lodowe odłamki pod rzęsami.
– Z całym szacunkiem, Alfie – naciskałam, wpychając w głos resztki kontroli – ta operacja wymaga profesjonalisty. Nie miałam ani jednej misji od czasu, gdy zdobyłam rangę. Nie mam doświadczenia. Beta Emily…
Jego warkot przeciął powietrze jak grom, aż szyby zadźwięczały.
– Kto zrobił z ciebie Alfę?
Oddech mi stanął. Nie istniała odpowiedź, która mogłaby mnie uratować.
– Przysięgałaś służyć bez pytania – syknął, głosem ostrym jak brzytwa. – A teraz śmiesz mi dyktować?
Podniósł się z fotela, a jego cień pochłonął mój w całości.
Oczy mu płonęły. Już nie miłością. Nie teraz. Tylko latami tłumionej furii.
– Powiedziałem ci kiedyś, żebyś znalazła sobie coś pożytecznego w życiu – powiedział cicho, złowieszczo. – Ale ty uczepiłaś się swoich bajeczek o honorze, mamrotałaś o odkupieniu. Nazwisko ojca. Jego grzech. Jego zdrada.
Wyszczerzył się pogardliwie. – No to masz swoją szansę. A ty, jak bezużyteczny kundel, którym jesteś, błagasz, żebym wysłał kogoś innego.
Gardło mi się zacisnęło, jakby ktoś wsunął we mnie żelazną obręcz.
– Jeśli odmówisz – ciągnął dalej, powoli, dobitnie, jadowicie – tracisz rangę. I dopilnuję, żeby nazwisko Mooncrest zniknęło z tego stada na zawsze. Twoja rodzina zostanie wygnana. Twoja matka. Twój brat. Bez dachu nad głową. Bez ochrony. Zwierzyna na otwartym terenie.
Cisza, która po tym zapadła, była cięższa niż sama wściekłość.
Wtedy zrozumiałam.
To nie była szansa. To nie było odkupienie.
To była kara.
On nie dawał mi misji.
On wciskał mi pętlę
i patrzył, czy odważę się ją sama zacisnąć.
Ostatnie Rozdziały
#521 Rozdział 251: Mine by Choice 3
Ostatnia Aktualizacja: 7/27/2026#520 Rozdział 250: Mine by Choice 2
Ostatnia Aktualizacja: 7/27/2026#519 Rozdział 249: Moja według wyboru
Ostatnia Aktualizacja: 7/27/2026#518 Rozdział 248: Kobieta, która chodziła sama 3
Ostatnia Aktualizacja: 7/27/2026#517 Rozdział 247: Kobieta, która chodziła sama 2
Ostatnia Aktualizacja: 7/27/2026#516 Rozdział 246: Kobieta, która chodziła sama
Ostatnia Aktualizacja: 7/27/2026#515 Rozdział 245: Sąd po wojnie 3
Ostatnia Aktualizacja: 7/27/2026#514 Rozdział 244: Sąd po wojnie 2
Ostatnia Aktualizacja: 7/27/2026#513 Rozdział 243: Sąd po wojnie
Ostatnia Aktualizacja: 7/27/2026#512 Rozdział 242: Człowiek, który wrócił do mnie 3
Ostatnia Aktualizacja: 7/27/2026
Może Ci się spodobać 😍
Syreny Mafii
Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.
„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.
„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.
Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.
Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.
Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?
Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.
Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.
A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Zawsze wokół Czterech
Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.
Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.
Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.
Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.
To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.
Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.
(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA
Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,
Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.
Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.
Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.
Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Polowanie Alfy
Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.
Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Jej Zakazane Fantazje
"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.
"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.
Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.
"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."
Tylko dla dorosłych (18+)
To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.
To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.
"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:
Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.
Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.
Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.
Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.
Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.
I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...
Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.
Miłość mojego oprawcy
Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Alpha Leo i Serce Ognia
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."
Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Dziewczyna, którą miliarder stracił
Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.
Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.
A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.
Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.
Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.
Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.
Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.
Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.












