Własność Bezwzględnego Alfy

Własność Bezwzględnego Alfy

Laila Wyatt · W trakcie · 577.1k słów

658
Gorące
8.7k
Wyświetlenia
303
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

🔥REDAKCJA POLECA: Cała ekipa po prostu oszalała na jej punkcie!

Ona nigdy nie miała przeżyć.

Ivy Mooncrest jest hańbą swojego stada – Gammą tylko z nazwy, skazaną za grzechy, których nigdy nie popełniła. Kiedy Alfa Brian wysyła ją na teren najgroźniejszych drapieżników, jacy stąpają po ziemi, nie daje jej misji.

Daje jej wyrok śmierci.

Bracia Thorn. W The Obsidian – ich ekskluzywnym klubie, gdzie cienie tańczą z żądzą i władzą – trzej wilcy rządzą z absolutną bezwzględnością:

Jaxson – zimny, wyrachowany, nie do ruszenia.
Malric – cwany, niebezpieczny, zawsze o trzy kroki przed wszystkimi.
Kael – bezlitosny egzekutor, którego przenikliwe spojrzenie zdziera każdą maskę, każde kłamstwo, każdą obronę.

Jeden błąd – i zostanie starta na proch. Jeden fałszywy ruch – i zostanie pożarta. Ale Ivy wcale nie jest kruchą pionkiem, za jaką ją mają.

Im głębiej Ivy wciągana jest w ich mroczne imperium, tym bardziej zacierają się granice między misją a pragnieniem, między więźniem a tą, która zostaje z własnej woli. Bracia nie chcą tylko jej posłuszeństwa.

Chcą, żeby się im poddała.
Ze wszystkimi tajemnicami. Całym ciałem. Całą duszą.

A w świecie, w którym liczy się tylko siła, a zaufanie bywa wyrokiem, Ivy staje przed niemożliwym wyborem:

Spłonąć w ich ogniu… albo pozwolić im przekuć się w coś, czego już nie da się złamać.

OSTRZEŻENIE: Mroczny paranormal romance z wyraźnie opisanymi scenami, mocnymi relacjami władzy i elementami BDSM. W środku: moralnie niejednoznaczne stado, zaborczy alfy i bohaterka, która igra z ogniem.

Rozdział 1

Ivy

W chwili, gdy Alfa Brian mnie wezwał, coś mi się od razu nie spodobało.

On mnie nigdy nie wzywał. Ba, on ledwo zauważał, że w ogóle istnieję, chyba że po to, żeby mi przypomnieć, że nigdy nie będę dość dobra.

Zdobycie tytułu żeńskiej Gammy było cudem – takim, za który trzeba krwią zapłacić.

Trenowałam mocniej, dłużej, ostrzej niż ktokolwiek, tylko po to, żeby ktoś wreszcie na mnie spojrzał.

Kłykcie miałam porozcinane od słupów treningowych, aż do żywej, palącej skóry.

Mięśnie wyły z bólu po porannych przebieżkach, gdy reszta watahy jeszcze smacznie spała.

Szarpnęłam się po każdy okruch uznania.

A na końcu został mi tylko tytuł.

Nie funkcja.

Nie zaufanie.

Tylko pusta korona, która ze mnie drwiła.

Brian zadbał o to osobiście.

Każda misja, która naprawdę się liczyła, trafiała do kogoś innego.

Każda narada strategiczna kończyła się, zanim zdążyłam dojść do drzwi.

Każde posiedzenie rady – mój głos urywał się, zanim w ogóle zdążył wybrzmieć.

– I tak byś zawaliła – rzucał, a każde słowo było jak kropla jadu, sącząca mi się w żyły.

Gamma z nazwy.

Widmo w praktyce.

Nixon, męska Gamma, nie pozwalał mi o tym zapomnieć.

Jego uśmieszek mówił wszystko, czego nie musiały wypowiadać jego usta: Nie pasujesz tu. Nie jesteś stąd.

Może miał rację. Może ta droga nigdy nie była dla mnie.

Ale co mi niby zostało?

Urodziłam się jako Mooncrest, a to nazwisko było przekleństwem od dnia, w którym mój ojciec zdradził swojego Alfę i przypłacił to życiem.

Gdyby na tym się skończyło, może by nas oszczędzono.

Ale hańba nie umiera z winny­m.

Spływa w dół, po całej linii krwi, brudząc każdego, kogo dotknie.

Moja matka, mój brat i ja żyliśmy w tym cieniu od tamtej pory, napiętnowani za grzechy, które nie były nasze.

Gdyby Brian miał wybór, wyrzuciłby mnie z watahy lata temu.

Więc kiedy bez uprzedzenia wezwał mnie do swojego gabinetu, bez słowa wyjaśnienia, od razu się spiąłem.

Serce waliło jak młot. Myśli pędziły na złamanie karku.

Czy ktoś wreszcie znalazł pretekst, żeby mnie dobić na dobre?

Weszłam, gotowa na wszystko.

Na wszystko.

Poza nadzieją.

Brian nie podniósł się zza biurka. Nawet nie spojrzał na mnie porządnie.

Tylko rzucił na mnie okiem – to jego chłodne, obojętne spojrzenie cięło ostrzej niż otwarta nienawiść.

– Dzień dobry, Alfo – powiedziałam, głos miałam napięty, a ciało wyprostowane jak włócznia.

Krótki skinieniem głowy. Nic więcej.

Kiedyś by się uśmiechnął.

Kiedyś pokonałby ten dystans między nami jednym krokiem, przyciągnął mnie do siebie, a jego szept musnąłby moją skórę, gdy pod księżycem obiecywał mi „na zawsze”.

Kiedyś marzyliśmy na głos – on jako przyszły Alfa, ja jako jego Luna.

Para związana nie tylko przeznaczeniem, ale i wyborem.

Te marzenia roztrzaskały się w noc, gdy zginął jego ojciec.

Roztrzaskane ręką mojego ojca.

Od tamtej chwili Brian mnie wymazał.

Przepisał historię tak, jakby nas nigdy nie było.

Miłość, która kiedyś należała do mnie, przelał w kogoś innego, jakbym była tylko tymczasowym zastępstwem przed „tą właściwą”.

Udawać, że nigdy nic nie znaczyłam, było mu po prostu łatwiej.

Ja nie miałam tego luksusu.

– Ivy – odezwał się w końcu, ton ostry, lodowaty. – Zostajesz przydzielona do ACSC. Tajna operacja, akcja pod przykrywką.

Po prostu tak. Bez przygotowania. Bez wyjaśnienia.

Komitet Bezpieczeństwa Rady Alfa?

Elita. Poziom nie do ruszenia dla takiego wilka jak ja.

Nawet doświadczeni oficerowie modlili się o choćby cień szansy na robotę dla KBRA. A ja? Mnie nie zaufano z ani jedną misją od lat.

Jeśli to był żart, to wyjątkowo okrutny.

Jeśli nie – to czyste szaleństwo.

To Beta powinna zostać wybrana. Emily, ze swoim nienagannym dossier i wzorowym rodowodem, powinna zostać wybrana. Ktokolwiek, byle nie ja.

– Będziesz pracować pod przykrywką w Obsidianie – ciągnął Brian, wjeżdżając ciężko przez moje milczenie. – Jako tancerka.

Te słowa uderzyły mocniej niż nóż w brzuch.

Obsidian.

Żołądek mi się skręcił, jakby spadł kilka pięter w dół.

To miejsce nie było zwykłym klubem; to było królestwo cieni. Nora, gdzie bogaci, wpływowi i zepsuci mieszali się w dymie, pożądaniu i niebezpiecznych sekretach. Nawet jego nazwa szeptana była jak przekleństwo.

Obsidian należał do Braci Thorn.

Puls mi zahuczał w uszach. Thornowie nie byli tylko alfami; byli drapieżnikami w jedwabiu, mężczyznami, którzy nie zabijali wrogów – oni ich wymazywali.

Wysłać mnie tam, to nie było zlecenie. To był wyrok śmierci.

– Masz zbadać Braci Thorn – powiedział Brian, tonem twardym jak wyrok sądu. – Zbierz wszystko, co się da. Raportuj tylko swojemu opiekunowi z KBRA.

Protest wyrwał mi się, zanim zdążyłam go przełknąć.

– Nie może pan mówić poważnie.

Jego oczy zwęziły się, ostre jak lodowe odłamki pod rzęsami.

– Z całym szacunkiem, Alfie – naciskałam, wpychając w głos resztki kontroli – ta operacja wymaga profesjonalisty. Nie miałam ani jednej misji od czasu, gdy zdobyłam rangę. Nie mam doświadczenia. Beta Emily…

Jego warkot przeciął powietrze jak grom, aż szyby zadźwięczały.

– Kto zrobił z ciebie Alfę?

Oddech mi stanął. Nie istniała odpowiedź, która mogłaby mnie uratować.

– Przysięgałaś służyć bez pytania – syknął, głosem ostrym jak brzytwa. – A teraz śmiesz mi dyktować?

Podniósł się z fotela, a jego cień pochłonął mój w całości.

Oczy mu płonęły. Już nie miłością. Nie teraz. Tylko latami tłumionej furii.

– Powiedziałem ci kiedyś, żebyś znalazła sobie coś pożytecznego w życiu – powiedział cicho, złowieszczo. – Ale ty uczepiłaś się swoich bajeczek o honorze, mamrotałaś o odkupieniu. Nazwisko ojca. Jego grzech. Jego zdrada.

Wyszczerzył się pogardliwie. – No to masz swoją szansę. A ty, jak bezużyteczny kundel, którym jesteś, błagasz, żebym wysłał kogoś innego.

Gardło mi się zacisnęło, jakby ktoś wsunął we mnie żelazną obręcz.

– Jeśli odmówisz – ciągnął dalej, powoli, dobitnie, jadowicie – tracisz rangę. I dopilnuję, żeby nazwisko Mooncrest zniknęło z tego stada na zawsze. Twoja rodzina zostanie wygnana. Twoja matka. Twój brat. Bez dachu nad głową. Bez ochrony. Zwierzyna na otwartym terenie.

Cisza, która po tym zapadła, była cięższa niż sama wściekłość.

Wtedy zrozumiałam.

To nie była szansa. To nie było odkupienie.

To była kara.

On nie dawał mi misji.

On wciskał mi pętlę

i patrzył, czy odważę się ją sama zacisnąć.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

64.7k Wyświetlenia · Zakończone · chalista saqila
„Potrzebuję męża w trzy dni, albo stracę wszystko”.

Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,

Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.

Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.

Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.

Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

541.9k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Zabójcza narzeczona króla mafii

Zabójcza narzeczona króla mafii

304.2k Wyświetlenia · Zakończone · Xena Kessler
Walnął mną o drzwi, z taką siłą, że aż zabrzęczała klamka. Gorący oddech palił mnie w szyję.
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.

Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.

Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.

– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.

💗💗💗💗💗💗

Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.

Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.

On się zgadza.

Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Śmierć przez Oddychanie

Śmierć przez Oddychanie

11.3k Wyświetlenia · Zakończone · arianniahrain
Gdy śmiercionośny wirus zniszczył cywilizację, z ruin powstał nowy świat — świat rządzony przez Alfów.

Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.

Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.

Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.

W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.

Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.

To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.

Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?

A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?

To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.

Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

21.5k Wyświetlenia · W trakcie · midaspen78
Vivienne zawsze czuła się mała. W domu tkwi uwięziona w bólu, od którego nie potrafi uciec. W szkole chowa się w cieniu, odliczając dni do chwili, gdy wreszcie będzie wolna. Ale jedna decyzja roztrzaskuje wszystko, zostawiając ją złamaną i bardziej samotną niż kiedykolwiek.

Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.

Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Miłość mojego oprawcy

Miłość mojego oprawcy

246.8k Wyświetlenia · Zakończone · Stacy Rush
Przez całe życie byliśmy sąsiadami i kiedy byliśmy dziećmi, najlepszymi przyjaciółmi. Teraz jest moim dręczycielem, który twierdzi, że należę do niego — żeby mógł mnie gnębić. Jest tylko jeden drobny problem: odkąd skończyłam szesnaście lat, jestem w nim zakochana. Od dwóch lat Jace Palmer torturuje mnie swoim okrucieństwem na korytarzach naszego liceum, ale jak mam sprawić, żeby przestał, skoro to właśnie te same zachowania podniecają mnie bardziej, niż powinny. Zwłaszcza kiedy przyciska mnie do szafki i szepcze: „Byłaś niegrzeczną dziewczynką, Ella”.

Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Polowanie Alfy

Polowanie Alfy

469.4k Wyświetlenia · W trakcie · Ms.M
Każda dziewczyna w wieku osiemnastu lat, jeśli nie zostanie sparowana, jest zgłaszana do Polowania Alf. Hazel nie jest wyjątkiem i jako jedyna nie widzi w tym szansy na znalezienie silnego Alfy, który by się nią zaopiekował, lecz raczej jako ceremonię, która odbiera wolną wolę i wysyła cię do lasu, byś była ścigana jak jeleń.

Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.

Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

26.6k Wyświetlenia · W trakcie · Daniella AGUOCHA
Elena Walsh okazuje się prawdziwą dziedziczką jednej z najbogatszych rodzin w Mayfield.
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.

Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.

Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.

Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.

Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.

Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

545.1k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

37.5k Wyświetlenia · W trakcie · ranatalashier
— Rozpierdolę cię, zniszczę cię tak samo, jak twój ojciec zniszczył mojego.

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Swatka dla dzieci

Swatka dla dzieci

58.3k Wyświetlenia · Zakończone · Natalia Ruth
Zdradzona przez mojego ojca i przyrodnią siostrę, zostałam zmuszona do jednorazowej przygody z Charlesem Windsor. Uciekając z domu, wkrótce odkryłam, że noszę jego trojaczki.
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

1m Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.