Rozdział 11 Co się teraz dzieje?

Jestem w czarnej dupie. 

Ben uśmiecha się do mnie, kiedy otwieram drzwi, i mam nadzieję, że moja twarz nie jest biała jak ściana. Żałuję, że od razu wpuściłam go do mieszkania, bo teraz wciąż pachnę Blackiem, a ja, jak ostatnia idiotka, nawet nie zdążyłam wziąć prysznica — cudza sperma nadal oblepi...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie