Rozdział 113 Krew na moich rękach

Moi rodzice się do mnie nie odzywają.

Szczerze? Niespecjalnie mnie to rusza, bo wiem, że im przejdzie. Oby szybko. Bo mieszkanie pod jednym dachem, kiedy traktują cię jak powietrze, to żadna przyjemność. No i w ogóle — pierwszy raz w życiu dostaję od nich taki „foch”.

Nigdy wcześniej nie zrobiłam ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie