Rozdział 134 Sprawiedliwość

T.J. i ja jesteśmy przyklejeni przed kanałem informacyjnym. Wszystkie stacje w kraju trąbią tylko o jednym: o posiedzeniu w sprawie kaucji dla Bena.

– Będą się sprzeciwiać kaucji, jest mega ryzyko, że czmychnie – mówi T.J. – Albo dowalą mu taką, że się nie pozbiera, ale on pewnie ma najlepszych adw...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie