Rozdział 139 To jest koniec - Ben POV

Mama gładzi mnie po włosach i całuje z boku w skroń. W jej ramionach jestem bezpieczny. Wszyscy mnie odtrącili, a ona zajmuje się mną tak, jak zawsze.

– Będzie dobrze, kochanie. – Jej dłonie suną po mojej nagiej klatce piersiowej, kiedy leżę na łóżku, wsunięty między jej nogi.

To mnie cofa do czas...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie