Rozdział 14 Nowe miejsce

„Ojej, moje maleństwo.” Mama odgarnia mi włosy z czoła. „Czemu nam nie powiedziałaś, że coś jest nie tak? I wcale nie potrzebujesz tego starego buca Gregory’ego. Inne firmy to by się pozabijały, żeby cię mieć.”

„Bo to jej wymarzona firma i jej wymarzony choreograf, Phoebe” — mówi tata.

Rozumie, bo...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie