Rozdział 167 Deja vu - Benedykt POV

Czuję się, jakbym żył w jakiejś alternatywnej rzeczywistości. Takiej, w której Caroline była martwa, a potem — jak Łazarz — wstała z grobu.

Udaje, że nic się nie dzieje, jakby tydzień temu nie snuła się po domu jak zombie. Mam też wrażenie, że ona wie, co kombinuje Samuel z dosypywaniem jej prochów...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie