Rozdział 175 Na otwartej przestrzeni

Mama wygląda na zmartwioną. W prasie aż huczy od domysłów, kto jest ojcem mojego dziecka. Większość pisze, że Armando, bo był jedynym facetem, z którym mnie widywano. Niektórzy nawet rzucają nazwisko Bena, bo kto, do cholery, miałby to być inny?

— Czy to w ogóle ma znaczenie? — tata wzdycha. — Ben ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie