Rozdział 49 To koniec

Serce wali mi jak oszalałe, kiedy przebiegam obok innych porannych biegaczy w parku. Nadal nie mam żadnej wiadomości od Bena, co jak na niego jest trochę nietypowe. Mówił, że siedzi po uszy w sprawie z samej góry, więc może dlatego jest taki cicho.

Zresztą ja dobrze wiem, że kiedyś robiłam mu dokła...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie